O POŻYTKACH Z LASU PŁYNĄCYCH opowiada nowa wystawa stała w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Pokazuje, jak silny był związek z lasem dawnych mieszkańców wsi. Las żywił, dawał drewno na opał i do budowy domów, dostarczał surowce wykorzystywane w przemyśle. Otwarcie wystawy „Dawne leśnictwo na Podlasiu” – w niedzielę 20 października o godz. 12.00. więcej

 

Autor wystawy, Przemysław Sianko, korzystając ze zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej, potraktował temat kompleksowo. Pokazał, jak dawni mieszkańcy wsi korzystali z leśnego bogactwa, jakich używali sposobów i jakie tworzyli narzędzia, by pozyskać wszystko to, co las mógł im zaoferować.

Pogrupowałem eksponaty tematycznie, tak, by wyeksponować każdą z dziedzin dawnego leśnictwa – opowiada autor – każda z nich, począwszy od sadzenia i uprawy lasu, na wycince i zrywce drzew kończąc, ma w przestrzeni wystawienniczej własny odrębny sektor.

W części poświęconej sadzeniu i uprawie lasu znajdziemy maszyny pomocne w tworzeniu nowych drzewostanów, jak pług leśny czy pogłębiacz. Wśród eksponatów związanych z wycinką i zrywką  znalazły się między innymi:  piły ręczne, siekiery, topory, ale też haki do podnoszenia drzew, sanki zrywkowe czy lada.
Las, od zawsze będący dla człowieka źródłem pożywienia,  jest też, od wielu dziesięcioleci, miejscem pozyskiwania surowców wykorzystywanych w przemyśle. Na przykład żywicy, potrzebnej do wytworzenia terpentyny i kalafonii. Jak wyglądało żywicowanie drzew, jakich narzędzi używali ci, którzy się nim zajmowali? Wszystko to można na wystawie zobaczyć. Można dowiedzieć się też, jak z popiołu powstawał potaż – surowiec do wyrobu mydła i szkła, czy smoła drzewna. Tematom tym poświęcone są dwie części wystawy – żywiczarstwo i termiczny przerób drewna.
Trzy kolejne, wyszczególnione na wystawie dziedziny, związane są z jedną z najważniejszych funkcji, jakie pełnił dla człowieka las – zdobywaniem pożywienia. To łowiectwo, zbieractwo i bartnictwo. Mamy więc na wystawie między innymi: pułapki na zwierzęta, czerpaki do zbierania jagód czy kłody bartne.
Ekspozycja „Dawne leśnictwo na Podlasiu” została zaaranżowana w zabytkowej stodole z Czarnej Białostockiej, podarowanej Podlaskiemu Muzeum Kultury Ludowej przez tamtejsze nadleśnictwo. Przeniesienie i remont budynku był możliwy dzięki unijnemu dofinansowaniu w ramach programu „Rozbudowa Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej w celu zachowania dziedzictwa kulturowego – podniesienia atrakcyjności turystycznej regionu”.

 

 

 

 

 


OŚRODEK WALK KONNYCH to nowa atrakcja Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Można się tu nauczyć jeździć konno, strzelać z łuku, poznawać historię polskiego oręża. Działalność ośrodka oficjalnie zainaugurowali podczas spotkania w skansenie: wicemarszałek województwa podlaskiego Stanisław Derehajło, dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej  Artur Gaweł, Dariusz Wasilewski z Fundacji „Obowiązek Polski” i Michał Sanczenko z klubu AMM Archery. więcej

 

Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej współpracuje z Fundacją „Obowiązek Polski” i klubem AMM Archery od kilku lat. Efektem są organizowane na terenie skansenu wydarzenia z udziałem Podlaskiej Chorągwi Husarskiej i łuczników konnych. Właśnie tu odbywa się rokrocznie Dzień Tradycji Rzeczypospolitej, którego atrakcją są, między innymi, rekonstrukcje bitew i turnieje husarskie. Tu również, kilka razy w roku można oglądać zawody łucznictwa konnego z udziałem pasjonatów tego sportu z całego świata.
Ośrodek walk konnych w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej stanie się miejscem, w którym każdy może spróbować swoich sił nie tylko w dosiadaniu konia i strzelaniu z łuku. Oferta organizatorów ośrodka jest znacznie bogatsza. To między innymi: szkolenia i warsztaty z łucznictwa konnego, lekcje żywej historii, zajęcia z szermierki i posługiwania się włócznią, układanie koni. Wszystko to – w otoczeniu zabytkowej architektury skansenu, która, jak mówi dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej Artur Gaweł, tworzy znakomity klimat do tego typu działalności.

 

 

 

 


„PAŁKA, ZAPAŁKA,DWA KIJE…”– początek znanej kiedyś wszystkim dzieciom rymowanki, wymyślonej do zabawy w chowanego, to tytuł projektu który Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej realizuje z myślą o najmłodszych. W tygodniu odbywają się zajęcia w przedszkolach, w niedzielę – 13 października, zapraszamy do skansenu wszystkich: dzieci, rodziców, dziadków. Pod okiem instruktorów można będzie poznać, albo przypomnieć sobie, dawne gry i zabawy. Początek o godz. 12.00. więcej

Podróż w przeszłość rozpocznie się zwiedzaniem wystawy „Dziecięce troski i beztroski. Dziecko w społeczności wiejskiej Podlasia na przełomie XIX i XX wieku”. W zabytkowej chałupie z Dąbrowy Moczydeł można oglądać, między innymi, zabawki wykonane z drewna czy kawałków tkaniny.
Później, do wspólnego spędzania czasu na świeżym powietrzu zaproszą pracownicy Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury: Agnieszka Jakubicz – instruktorka folkloru i Andrzej Grzybowski – akordeonista zespołu Kurpie Zielone. Przypomną tradycyjne ludowe gry, zabawy i tańce.
Na chętnych, którzy przyniosą ze sobą prowiant, czekać będzie ognisko.
Niedzielny piknik rodzinny, którego uczestnicy mogą wejść na teren skansenu bezpłatnie,  jest częścią projektu „Pałka, zapałka, dwa kije…”, który Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej realizuje dzięki dofinansowaniu ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Bardzo Młoda Kultura. Partnerami są trzy przedszkola z gminy Wasilków. W dni powszednie odwiedza je twórca ludowy Marek Szyszko, pod którego kierunkiem dzieci uczą się wykonywać z gotowych elementów drewniane zabawki.

Piknik integracyjny „Pałka, zapałka, dwa kije…”
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
Termin: niedziela 13 października
Godzina: 12.00
Wstęp bezpłatny

 

 

 

 

 


JAK SMAKUJĄ PERŁY? Wybornie! „Perły” to nagrody w ogólnopolskim konkursie kulinarnym. Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej gościło tegoroczne podlaskie laureatki. W zabytkowej scenerii dworu z Bobry Wielkiej wicemarszałek województwa podlaskiego Stanisław Derehajło podziękował im za promocję regionu. Podczas takiego spotkania nie mogło się obejść bez degustacji zwycięskich potraw. więcej

 

 

Konkurs „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki regionów” ma dziewiętnastoletnią historię. W tym roku kapituła konkursu doceniła najwyższą nagrodą – „Perłą” cztery podlaskie potrawy. Małgorzata Wojtach, właścicielka masarni Biebrzańskie Smaki w Szpakowie uznanie jurorów zyskała dzięki kiełbasie biebrzańskiej podsuszanej. Małgorzata Ostapowicz reprezentująca Agroturystykę Leśny Dworek w Kryłatce otrzymała nagrodę za miód majowy leśny. Monika Kosiorek-Olbryś  z Zajazdu Herbu Wielbut w Konarzycach zachwyciła rejabkiem czyli kurpiowską odmianą babki ziemniaczanej, a  Teresa Biziewska z Wigier okazała się mistrzynią pieczenia sękacza.
W rywalizacji kół gospodyń wiejskich znakomicie zaprezentowało się Koło Gospodyń Wiejskich z Olend w gminie Rudka. Podlaskie gospodynie zajęły czwarte miejsce w Polsce. Przygotowały na konkurs „oszukanego królika”, który jest tak naprawdę polędwiczką z dzika owiniętą mięsem mielonym. To tradycyjna potrawa wielkanocna. Jej nazwa miała zmylić dzieci, które niechętnie jadły dziczyznę.
Znakomite wyniki podlaskich mistrzów kuchni na ogólnopolskich konkursach kulinarnych to już tradycja. Dzięki nim województwo podlaskie ma już 46 „Pereł”. Niektórzy laureaci, jak Teresa Biziewska, otrzymali tę nagrodę więcej niż jeden raz.

 

 

 

 

 

 


BYĆ ALBO NIE BYĆ SOKOLNIKIEM Zainteresowani sokolnictwem ludzie z całej Polski wzięli udział w dwudniowym kursie – „Sokolnictwo, czy to dla mnie?”, który zorganizował „Ośrodek Edukacji Ekologicznej Sokolarnia” Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Uczestnicy warsztatów nie tylko dowiedzieli się co to takiego sokolnictwo, jaka jest jego historia i jakich gatunków ptaków używa się w tej sztuce. Mogli też spróbować swoich sił w pracy z ptakami drapieżnymi, czy wykonywaniu akcesoriów sokolniczych. więcej

W kursie „Sokolnictwo, czy to dla mnie” wzięło udział 10 osób. Przyjechali z różnych stron Polski, by pod okiem fachowców  z „Ośrodka Edukacji Ekologicznej Sokolarnia” rozwijać swoje zainteresowania. Niektórzy spośród uczestników interesują się ornitologią, inni historią. Warsztaty sokolnicze traktują jako kontynuację dotychczasowej pasji, ale też zupełnie nowe wyzwanie.
Podczas takiego kursu prowadzący starają się przekazać wiedzę sokolniczą od podstaw. Przybliżają samo pojęcie sokolnictwa, przedstawiają rys historyczny, opowiadają o gatunkach ptaków, których używa się w tej pięknej sztuce. Uczestnicy zapoznają się z zasadami bezpiecznego przetrzymywania ptaków oraz ich codziennymi potrzebami psychofizycznymi. Sokolnicy szczegółowo omawiają zasady żywienia ptaków. Naświetlają najczęściej występujące problemy zdrowotne. Podczas zajęć praktycznych – uczą, jak wykonywać podstawowe akcesoria sokolnicze potrzebne w codziennej pracy z ptakami drapieżnymi,  prezentują metody i zasady układania ptaków.
W Ośrodku Edukacji Ekologicznej Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej, oprócz sokołów, mieszka kilka gatunków sów. Uczestnicy kursu dowiadują się, w jaki sposób metody sokolnicze można wykorzystać w pracy z sowami.

 

 

 

 


SZKODNIKOM MÓWIMY NIE! i kupujemy nowoczesne urządzenie do ich zwalczania. Dostaliśmy dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które pozwoli wyposażyć naszą pracownię konserwatorską w system VELOXY.  Jest bezlitosny dla owadów i wszelkich organizmów, które niszczą zabytki. Nasze zbiory tkanin, czy rzeźb będą bezpieczne.więcej

 

VELOXY to skrótowiec, na który składają się początki trzech wyrazów: Very Low Oxygen. To po polsku: bardzo niski tlen. System polega na zamykaniu zabytkowych przedmiotów w szczelnych opakowaniach z folii, wypełnionych azotem. Pozostawia się w nich zabytki na trzy tygodnie. W tym czasie szkodniki giną. Taki proces nazywamy fumigacją od łacińskiego słowa fumigatio czyli dymienie. Przydaje się do konserwacji przedmiotów z drewna, wełny, skóry i papieru.
Urządzenie do fumigacji zabytków Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej kupi dzięki projektowi, który otrzymał dofinansowanie w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Wspieranie Działań Muzealnych”. Tytuł projektu : ”Na ratunek zabytkom – zakup urządzeń do fumigacji oraz piaskowania zabytków na potrzeby pracowni konserwatorskiej”. Oprócz systemu VELOXY, wyposażenie pracowni wzbogaci się o nowy kompresor do zakupionej w ubiegłym roku piaskarki. Przy jej pomocy można czyścić zabytkowe przedmioty z metalu szkła czy kamienia. Obydwa urządzenia pomogą nam ratować zabytki jeszcze w tym roku.

 

 

 


DO (RĘKO) DZIEŁA! W pierwszą niedzielę października, w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej było twórczo, barwnie i ludowo. Temat wyjątkowo urozmaiconych warsztatów – tkactwo i etnodizajn. Można było własnoręcznie utkać zakładkę do książki, bransoletkę albo podstawkę pod kubek, namalować ludowy wzór na płóciennej torbie. więcej

 

Tradycyjnych tkanin mamy w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej imponującą kolekcję. Ich część można podziwiać na wystawach w dworze z Bobry Wielkiej.  Te większe – głównie dywany dwuosnowowe, są częścią wystawy stałej „Sztuka Ludowa Podlasia”, te mniejsze – krajki, stały się tematem wystawy czasowej, otwartej kilka tygodni temu.
Podczas najbliższej Rodzinnej Niedzieli w Skansenie można było nie tylko zwiedzić obydwie wystawy, ale też spróbować swoich sił w rękodziele. Każdy z uczestników wybrał sobie temat zajęć. Mogła to być krajka. Wykonanie tak długich pasów tkaniny, jak te, które dawniej zdobiły strój mieszkańców podlaskiej wsi, zajmuje wiele czasu. Ale tą samą techniką można utkać bransoletkę, czy zakładkę do książki, a jeśli nauka nie pójdzie w las, zdobyte na warsztatach umiejętności przydadzą się podczas długich, jesiennych  i zimowych wieczorów. Podobnie jest z tkaniem na ramce. Niewielka makatka, która powstała na zajęciach, może służyć jako podstawka pod kubek, ale jeśli ktoś połknął tkackiego bakcyla, nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości stał się twórcą gobelinów.
Było też coś dla tych, którzy lubią folklor, ale we współczesnym wydaniu. Etnodizajn. Na zajęciach można było własnoręcznie ozdobić płócienną torbę wzorami inspirowanymi sztuką ludową: detalami zdobniczymi z drewnianych domów, czy fragmentami wzorów widocznych na tkaninach dwuosnowowych.

Rodzinna Niedziela w Skansenie
Do (ręko) dzieła!
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
Termin: niedziela, 6 września 2019 r.
Godz.:12.00
Koszt: 10 zł/os.
Zapisy: tel.: 509 336 816 lub 85 743 60 82 w. 24,
e-mail: edukacja@pmkl.pl

 

 

 

 

 

 

 

 


URSUS WYPIERA KONIA „Mechanizacja rolnictwa na podlaskiej wsi” to nowa wystawa stała w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej poświęcona mechanizacji zbioru zbóż i traw w gospodarstwie rolnym na Podlasiu. Pokazuje postęp, jaki dokonał się w tej dziedzinie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wśród zaprezentowanych we wnętrzu zabytkowej stodoły maszyn i urządzeń znalazły się między innymi: ciągnik Ursus C 330, silnik spalinowy do napędu maszyn rolniczych, grabie sprężynowe czy młocarnia. więcej

Po zakończeniu II wojny światowej na Podlasiu jeszcze długo dominowały narzędzia ręczne, a źródłem siły pociągowej były konie. Zmiany nadeszły pod koniec lat pięćdziesiątych, a ponieważ w Polsce Ludowej priorytetem dla władz były gospodarstwa państwowe, właśnie tam trafiała większość maszyn i urządzeń rolniczych. Mniej więcej dekadę później ze zdobyczy techniki zaczęli korzystać także rolnicy indywidualni.
Nowa wystawa stała w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej prezentuje maszyny, które weszły wówczas do użytku przy zbiorach zbóż i traw.

Postanowiłem skupić się wyłącznie na prezentacji maszyn produkcji krajowej – mówi autor wystawy Hubert Czochańskito na przykład żniwiarka „Przodownica” z 1962 roku, w produkcji której specjalizowała się Fabryka Maszyn Żniwnych w Płocku, czy najbardziej okazały wśród eksponatów nie tylko ze względu na gabaryty, ale też stan zachowania, ciągnik Ursus C 330 z 1975 roku. Do  muzeum przyjechał z gospodarstwa w Radźkach niedaleko Narwi.

Na wystawie znalazły się także: młocarnia (maszyna służąca do oddzielania nasion zbóż od słomy) wyprodukowana w Sławieńskich Zakładach Przemysłu Terenowego w Darłowie, niezbędny przy sianokosach przetrząsacz widłowy z Pilskiego Przedsiębiorstwa Sprzętu Rolniczego w Pile, czy grabie sprężynowe z Fabryki Maszyn Rolniczych „Jawor”. Wszystkie trzy urządzenia trafiły do gospodarstw rolnych na Podlasiu pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.
Całość wystawy uzupełniają plansze z opisami zmian w konstrukcji maszyn i urządzeń rolniczych, a także grafiki pokazujące zasady ich działania.
Wystawę można oglądać w zabytkowej stodole z Redut wyremontowanej dzięki dotacji unijnej w ramach projektu „Rozbudowa Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej w celu zachowania dziedzictwa kulturowego – podniesienia atrakcyjności turystycznej regionu”.
Otwarcie wystawy „Mechanizacja rolnictwa na podlaskiej wsi” miało miejsce 22 września 2019 r. o godzinie 12.00.

 

 

 

 


ZŁÓŻ SWÓJ WÓZ!… podczas Rodzinnej Niedzieli w Skansenie 22 września. Zajęcia edukacyjne towarzyszyły otwarciu wystawy „Mechanizacja rolnictwa na podlaskiej wsi”. Uczestnicy wzięli udział w warsztatach, podczas których, z gotowych elementów, zbudowali miniaturę drewnianego wozu. więcej

 

 

„Od konika karego do mechanicznego” to hasło „Rodzinnej Niedzieli w Skansenie”, związanej tematycznie z nową wystawą stałą w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Po zapoznaniu się z eksponatami i wysłuchaniu opowieści autora, Huberta Czochańskiego o postępie, jaki dokonał się w mechanizacji zbioru zbóż i traw na Podlasiu w drugiej połowie XX wieku, uczestnicy wzięli udział w warsztatach. Były wyjątkowe! Każda z rodzin otrzymała zestaw drewnianych elementów, z których własnoręcznie zbudowała, a następnie pomalowała drewniany wóz.

Rodzinna Niedziela w Skansenie
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
niedziela 22 września godz. 12.00
Koszt: 10 zł/os.
Zapisy:
e-mail: edukacja@pmkl.pl,
tel.: 509 336 816 lub 85 743 60 82 w. 24

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


ŚWIST STRZAŁ I CWAŁ. W sobotę i niedzielę (21 i 22 września) w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej można było podziwiać rywalizację łuczników konnych z Polski i zagranicy. Wlczyli o zwycięstwo na torze polskim. To konkurencja wyjątkowo widowiskowa. Zawodnik musi nie tylko pokonać wiele ustawionych na trasie przeszkód, ale też oddawać strzały w różnych kierunkach. więcej

 

Tor polski wymyślili kilka lat temu zawodnicy z Podlasia.  Dziś jest już oficjalną konkurencją na mistrzostwach świata w łucznictwie konnym. Jest nie tylko dłuższy niż tor węgierski czy koreański, ale też zdecydowanie bardziej widowiskowy. Odtwarza warunki bojowe lub polowanie z łukiem. Pędzącego konno łucznika czekają na trasie liczne zakręty i tarcze ustawione w nietypowych miejscach, w taki sposób, by strzały padały we wszystkich kierunkach.
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej nie po raz po raz pierwszy stało się scenerią Polish Track Competition. Od kilku lat przyjeżdżają tu łucznicy konni z całego świata. Tym razem można było podziwiać umiejętności zawodników z Litwy czy Finlandii i oczywiście Polaków, którzy należą do światowej czołówki. Anna Sokólska, Podlasianka jest najlepsza na świecie wśród uprawiających tę dyscyplinę kobiet.
W zawodach wzięło udział kilkunastu łuczników. Organizatorem jest Klub AMM Archery. Popisy łuczników konnych w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej można było oglądać w sobotę (21 września) od godz. 10.00 do 17.00 i niedzielę (22 września) od godz. 10.00 do 15.00.          

 

 

 


BABIE LATO W SKANSENIE Jeśli ktoś zapomniał, „jak to ze lnem było”, jest okazja by sobie przypomnieć. Ta cenniejsza niż złoto roślina jest tematem „Babiego lata w skansenie”. Ci, którzy do nas przyjeżdżają, dowiadują się, jak z ziaren rodzi się surowiec do wytwarzania tkanin, jak wygląda jego tradycyjna obróbka, własnoręcznie wykonują lnianą zabawkę. Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej zaprasza od 23 do 27 września 2019 r. w godzinach: 9.00-14.00. więcej


 

„Babie lato w skansenie” jest imprezą cykliczną, którą Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej organizuje rokrocznie na powitanie jesieni. To spotkanie z tradycją organizowane z myślą o dzieciach i młodzieży ze szkół, i przedszkoli. Tym razem głównym bohaterem będzie len.
O lnie, jego wartości i zastosowaniu, pięknie napisała Maria Konopnicka i właśnie jej bajkę „Jak to ze lnem było” można usłyszeć na zajęciach w skansenie. Usłyszeć w mistrzowskim wykonaniu! Przekazania i interpretacji słów poetki podjął się Mateusz Tymura – znany białostocki aktor, reżyser teatralny i muzyk.
Bajka Marii Konopnickiej ma ponad sto lat. Opisana w niej tradycyjna obróbka lnu to zajęcie mało już dziś popularne, ale na szczęście, nie przez wszystkich zapomniane. Maria Zawadzka i Helena Litwińczuk potrafią z wysuszonych łodyg wyczarować przędzę i w trakcie „Babiego lata w skansenie” pokazują, jak to się robi.
Jest też pokaz tkania na krosnach i prezentacja lnianych przedmiotów z kolekcji Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej: ręczników, elementów stroju ludowego, jak damskie i męskie koszule czy fartuchy. Wszystko to jest gwarancją zdobycia solidnej porcji wiedzy i niezapomnianych wrażeń, a pamiątką z tegorocznego „Babiego lata w skansenie”, którą każdy uczestnik zabiera ze sobą do domu, jest lniana zabawka, własnoręcznie wykonana podczas warsztatów.
Stałym bywalcom nie trzeba przypominać, że na wycieczkę do skansenu zawsze warto zabrać ze sobą jedzenie. Na chętnych, jak zwykle, czeka ognisko.

„Babie lato w skansenie”
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
Termin: 23-27 września 2019 r.
godz.: 9.00 -14.00
Koszt: 17 zł/os.
Zapisy:
tel.: 509 336 816 lub 85 743 60 82 w. 24
e-mail: edukacja@pmkl.pl

 

 

 

 

 

 

 


PODLASKIE ZIOŁAMI PACHNĄCE – za nami ostatni w tym roku festyn etnograficzny w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Tematem były zioła. 8 września w godz. 11.00-17.00 można było nasycić się smakiem i zapachem ziół, zdobyć wiedzę o zastosowaniu roślin zielarskich we współczesnej kuchni i medycynie, poznać ich znaczenie w tradycji ludowej. Podczas imprezy nie zabrakło muzyki i kiermaszu regionalnych potraw.  więcej

Siła drzemiąca w ziołach to ich właściwości lecznicze, aromat i smak. Mamy je w zasięgu ręki, ale żeby w pełni wykorzystać zalety roślin zielarskich, potrzebna jest wiedza. Dlatego Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej, co roku, organizuje imprezę plenerową „Podlaskie ziołami pachnące” poświęconą tradycjom zielarskim Podlasia.
Tradycyjna podlaska kuchnia, to kuchnia ziołami pachnąca: rozmarynem i tymiankiem, chętnie dodawanymi do mięs, miętą, z której można przyrządzać nie tylko orzeźwiający napar, ale też aromatyczne desery i sosy, lubczykiem – znakomitą przyprawą do zup. Warto się przekonać, jak (dodawane umiejętnie) wzbogacają smak i zapach potraw, czy nalewek o działaniu leczniczym.
Zioła, stosowane od wieków w medycynie ludowej, mogą złagodzić każdą dolegliwość. Nasze prababki do leczenia problemów z żołądkiem używały piołunu. Choroby skóry leczyły okładami z rumianku. Rany przemywały naparem z pokrzywy.
Nic dziwnego, że przy tylu zaletach, zioła stały się ważnym elementem ludowej tradycji. Nasi przodkowie przypisywali im magiczną moc. Stały się częścią obrzędowości. Rośliny, poświęcone przez księdza w czasie Oktawy Bożego Ciała albo Święta Matki Boskiej Zielnej, miały chronić dom przed uderzeniem pioruna, zboże przed żarłocznością gryzoni, zwierzęta domowe i uprawy – przed złymi mocami.
Festyn Podlaskie Ziołami Pachnące był kolejną okazją by poznać bliżej podlaskie zioła i ich zastosowanie. Można było wziąć udział w warsztatach kulinarnych, obejrzeć żywą pasiekę, uzupełnić zapasy miodu, kupić zioła i produkty regionalnej kuchni.
Imprezie towarzyszyło, otwarcie wystawy plenerowej Artura Gawła poświęconej drewnianej architekturze sakralnej oraz wystawy „Krajka w domu i w muzeum” Aleksandry Pluty  w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa. Na scenie odbywał się Przegląd Kapel i Śpiewaków Ludowych Województwa Podlaskiego „W poszukiwaniu i przekazywaniu folkloru”. Współorganizatorem imprezy był Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku.

Impreza plenerowa
„Podlaskie Ziołami Pachnące”
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
8 września 2019 r. (niedziela)
godz. 11.00-17.00
wstęp – 3 zł/os.

PROGRAM:

11.00 – Rozpoczęcie festynu
11.30 – Otwarcie wystawy plenerowej wystawy fotograficznej „Drewniana architektura sakralna na Podlasiu”
11.45 -14.15 – Przegląd Zespołów, Kapel i Śpiewaków z województwa Podlaskiego
12.30 – Otwarcie wystawy krajek w Dworze z Bobry Wielkiej
13.00 – warsztaty wykonywania krajek
12.00, 14.00, 16.00 – Warsztaty wykonywania naturalnych kosmetyków
11.00, 13.00, 15.00 – Warsztaty kulinarno- etnograficzne „Zastosowanie miodu i ziół w tradycyjnej kuchni Podlasia”
14.30 – występ zespołu „Rodyna” (laureaci ubiegłorocznego przeglądu w kategorii zespołów śpiewaczych)
15.00 – występ zespołu „Kompania Męska” (laureaci przeglądu 2018)
15.30 – Ogłoszenie wyników przeglądu Kapel i Śpiewaków Ludowych
16.00 – Występ zespołu „Klekociaki”

PONADTO:

– sprzedaż ziół, miodów, potraw regionalnych i rękodzieła ludowego
– spotkanie z pszczelarzem i „żywą pasieką”
– zwiedzanie wystawy pszczelarskiej
– warsztaty wykonywania świec

Wystawę „Krajka w domu i muzeum” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

 

 

 

 

 

 


DREWNIANA ARCHITEKTURA SAKRALNA NA PODLASIU Charakterystyczne dla krajobrazu Podlasia drewniane świątynie różnych wyznań, uwiecznione na fotografiach dr Artura Gawła, można oglądać w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Autor przygotował wystawę plenerową, na którą składa się ponad trzydzieści wielkoformatowych zdjęć. Na nich: kościoły, cerkwie, meczety i molenny  Otwarcie wystawy – 8 września, o godzinie 11.30 podczas festynu „Podlaskie Ziołami Pachnące. więcej

Najstarszym zachowanym do dziś obiektem drewnianej architektury sakralnej w województwie podlaskim jest kościół w Kamiennej Starej koło Dąbrowy Białostockiej z około 1610 roku, który wzniesiono jako kaplicę dworską rodu Wiesiołowskich. W XVIII wieku zbudowano wszystkie pozostałe prezentowane na wystawie świątynie katolickie, a więc w Ciborach-Kołaczkach (pierwotnie wzniesiona w Zawadach), Kalinówce Kościelnej, Ostrożanach, Milejczycach i Narwi.

Dlatego mają wiele wspólnych elementów architektonicznych – mówi autor wystawy –  To prostota bryły i charakterystyczny dla tego okresu na Podlasiu, jednokalenicowy dach obejmujący nawę, prezbiterium i zakrystię  

Obok wymienionych wyżej obiektów sakralnych Kościoła katolickiego, na fotografiach znalazły się dzwonnice o konstrukcji szkieletowej, z czterospadowym dachem i kościół przeniesiony do Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu z pobliskich Bogut, wzniesiony w XIX wieku. Wśród prezentowanych na wystawie cerkwi najstarsza, z 1785 roku, w Szczytach-Dzięciołowie była do I połowy XIX wieku świątynią unicką. Pozostałe cerkwie w Michałowie, Nowej Woli, Puchłach i Juszkowym Grodzie wybudowano na początku XX wieku w stylu określanym jako rosyjski lub nowobizantyjski. Podstawową ich cechą jest pięć kopuł wieńczących korpus świątyni zbudowany na planie krzyża greckiego. Na wystawie pokazano też dwie molenny – w Gabowych Grądach i Wodziłkach, które są świątyniami staroobrzędowców. Wyjątkowe znaczenie historyczne w skali całego kraju mają dwa meczety zachowane w Bohonikach i Kruszynianach, które wpisane zostały na listę Pomników Historii.
Komponując wystawę dr Artur Gaweł skupił się na pokazaniu budynków w całości. Możemy zobaczyć jak prezentują się z zewnątrz, ale też zajrzeć do środka. Autor miał z czego wybierać. Fotografowaniem drewnianej architektury Podlasia zajmuje się od trzydziestu lat. Jego prywatne fotograficzne archiwum to kilkadziesiąt tysięcy zdjęć.

Drewniane budownictwo na Podlasiu należy do najcenniejszych wartości kulturowych tworzących tożsamość regionu – podkreśla dr Artur Gaweł – Jego zróżnicowanie i bogactwo jest wynikiem wielowiekowego rozwoju. Z drewna wznoszono budynki mieszkalne i gospodarcze w zagrodach wiejskich, zabudowania dworskie, budynki przemysłowe (wiatraki, młyny wodne, olejarnie, kuźnie, folusze, tartaki), jak również obiekty użyteczności publicznej, jak ratusze, karczmy, czy też szkoły. Z drewna budowano także obiekty sakralne, takie jak kościoły, cerkwie, molenny, meczety i bóżnice. Warto to wszystko utrwalać, bo czas nie jest sprzymierzeńcem drewnianej architektury.  

Dr Artur Gaweł jest etnografem, absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od ponad trzydziestu lat mieszka na Białostocczyźnie, od trzech jest dyrektorem Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.

 

 

 

 

 

 

 


„KRAJKA W DOMU I W MUZEUM” to tytuł wystawy, na której otwarcie odbyło się w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej 8 września 2019 r. o godz. 12.30, podczas festynu „Podlaskie Ziołami Pachnące”.  Autorką jest Aleksandra Pluta. We wnętrzach zabytkowego dworu można przekonać się, jak wielkie jest bogactwo wzorów i barw tych niewielkich pasków tkaniny, dowiedzieć się do czego służą.  więcej

 

Tkany pas w kulturze Słowian i innych grup etnicznych zamieszkujących południowo-wschodnie wybrzeża Bałtyku  pojawił się bardzo dawno, łącząc praktyczne funkcje ze znaczeniem symbolicznym. Po dziś dzień zajmuje ważne miejsce w tradycji białoruskiej, litewskiej, łotewskiej czy estońskiej, jako charakterystyczna część ubioru ludowego, a nawet materialny przejaw identyfikacji narodowej. Krajki w Polsce nie przyjęły tej ostatniej roli, jak również nie stały się dokładnym obiektem badań i analiz etnograficznych, pozostając w cieniu innych, z pozoru bardziej imponujących wyrobów tkackich.
Prezentowane na wystawie pasy pochodzą w zdecydowanej większości z terenów powiatu sokólskiego w województwie podlaskim.  W gwarze nazywano je pojasami lub pajasami.  Dzięki bogactwu kolorów, technice wykonania i liczbie wyróżniają się wśród krajek  z innych części regionu. Właśnie na Sokólszczyźnie,  w świadomości mieszkańców przetrwała umiejętność ich tkania, którą udało się odtworzyć dzięki badaniom prowadzonym przez tkaczkę Edytę Wiśniewską, kontynuowanym przez Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej.
Wystawa jest elementem szerzej zakrojonego projektu poświęconego krajce, który dofinansował Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ze środków pochodzących  z Funduszu Promocji Kultury. Poprzedziły ją kwerendy w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, Muzeum Etnograficznym w Krakowie, Muzeum Etnograficznym w Toruniu oraz badania w terenie. Ekspozycja przedstawia zarówno eksponaty muzealne i dokumenty ze zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej, jak też wyniki kwerend w muzeach i badań terenowych.
Termin wernisażu, a także towarzyszących mu warsztatów wykonywania krajek nie był przypadkowy.  8 września zainaugurowaliśmy w województwie podlaskim Europejskie Dni Dziedzictwa, których hasłem  jest w tym roku „Polski splot”.
Wystawę można oglądać w najokazalszym z zabytków na terenie skansenu, odnowionym dzięki dofinansowaniu Unii Europejskiej w ramach projektu „Remont dworu z Bobry Wielkiej wraz z zagospodarowaniem wnętrz na terenie Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej”.

 

 

 

 

 

 

 


DZIEŃ TRADYCJI RZECZYPOSPOLITEJ – „Husaria kontra Tatarzy”, w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej, za nami. Przez dwa dni można było podziwiać popisy husarzy, ich umiejętności jeździeckie i kunszt we władaniu bronią. Ukorornowaniem przedsięwzięcia, w niedzielę o godz. 16.00, była rekonstrukcja bitwy pod Hodowem z 1694 roku, nazywanej polskimi Termopilami. więcej

 

Dzień Tradycji Rzeczypospolitej ma już dziewięcioletnią historię. Po raz drugi gospodarzem wydarzenia, które organizuje rokrocznie Fundacja Obowiązek Polski, było Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej. W tym roku żywa lekcja siedemnastowiecznej historii Polski trwała dwa dni. Sobota 31 sierpnia dała przedsmak wydarzeń niedzielnych. O 15.30 organizatorzy przeprowadzili Trójbój Kawalerii Historycznej, po nim – gawędę o bitwie pod Hodowem. Rekonstrukcja tej właśnie bitwy była ukoronowaniem całego przedsięwzięcia. Przypomniała wojnę polsko-turecką 1683–1699, którą rozpoczęła odsiecz wiedeńska Jana III Sobieskiego. Latem 1694 roku wojska polskie i tatarskie starły się pod Hodowem. Mimo ogromnej dysproporcji sił, z powodu której bitwa jest nazywana polskimi Termopilami, nasze wojsko zmusiło wroga do odwrotu.

Przed rekonstrukcją bitwy pod Hodowem, w samo południe, rozpoczęło się widowisko historyczno-edukacyjne w trakcie którego zmożńa było zobaczyć między innymi prezentację XVII-wiecznego wojska Rzeczypospolitej, pokaz sprawności łuczników konnych, czy pokaz szermierki szablą bojową. O 14.00 rozpoczął się I Ogólnopolski Podlaski Turniej Husarski im. Stefana Mikołaja Branickiego. W trakcie IX Dnia Tradycji Rzeczypospolitej w Podlaskim Muzeum Kultury ludowej, można było zobaczyć również: popisy jeździeckie pocztu dam husarskich, taniec staropolski i skrzydlatych mieszkańców Ośrodka Edukacji Ekologicznej Sokolarnia.

Dzień Tradycji Rzeczypospolitej
„Husaria kontra Tatarzy”
Sobota, 31 sierpnia 2019 r.,
godz. 15.30–20.00       
Niedziela, 1 września
godz. 12.00-18.00 

 

 

 

 

 

 


TATARSKIE BIOGRAFIE. Badacze tatarskich życiorysów, naukowcy z polskich i zagranicznych wyższych uczelni biorą udział w XXI Letniej Akademii Wiedzy o Tatarach, której gospodarzem, przez dwa dni (23 i 24 sierpnia), jest Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej. Tytuł tegorocznej konferencji to „Tatarskie biografie. Indywidualne losy – ich wpływ na budowanie i podtrzymywanie tożsamości grupy”. więcej

Letnia Akademia Wiedzy o Tatarach to przedsięwzięcie, które organizuje rokrocznie Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej we współpracy z Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej oraz Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. W tym roku wszystkie wykłady i dyskusje odbywają się we wnętrzach dworu z Bobry Wielkiej, jednego z najstarszych zabytków na terenie skansenu.
Przyjechało trzynaścioro prelegentów z wyższych uczelni z Polski, Białorusi i Rosji. Tym razem przedmiotem ich badań były przede wszystkim indywidualne losy ludzi, którzy odegrali w społeczności tatarskiej ważną rolę. To między innymi Olga Leila Piotrowicz, artystka, wychowanka Wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych, czy inżynier, konstruktor silników lotniczych ale też piłkarz i hokeista Aleksander Tupalski.
Otwarcie konferencji „Tatarskie biografie. Indywidualne losy- ich wpływ na budowanie i podtrzymywanie tożsamości grupy” w ramach XXI Letniej Akademii Wiedzy o Tatrach – w piątek, 23 sierpnia o godz. 14.00. W sobotę, 24 sierpnia można się przysłuchiwać wykładom i wziąć udział w dyskusji w godzinach 10.00 – 14.00.

 

 

 

 

 

 

 


WITAJ SZKOŁO! Tydzień przed końcem wakacji zabytkowa szkoła z Kalinowa-Solek przypomni sobie czasy, kiedy jej klasy tętniły życiem. Zapraszamy całe rodziny. Będą warsztaty kaligrafii, pisania gęsim piórem i stalówką, własnoręczne wykonywanie kalendarzy szkolnych i planów lekcji w stylu etno oraz zwiedzanie wystawy opowiadającej o dawnej szkole. Rodzinna Niedziela pod hasłem „Witaj szkoło” – 25 sierpnia, o godz. 12.00 w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. więcej

Już samo zwiedzanie szkoły przeniesionej do skansenu z Kalinowa-Solek jest niezapomnianą podróżą w czasie. Dwie sale zajmuje wystawa związana tematycznie z tym właśnie miejscem. Można zobaczyć, jak wyglądały klasy w wiejskiej szkole kilkadziesiąt lat temu. Wśród zgromadzonych na wystawie przedmiotów znalazły się między innymi: ławki z charakterystycznymi otworami na kałamarze, drewniane liczydła i piórniki, szkolne regały z pomocami naukowymi.
Część wystawy poświęcona jest historii szkoły w Kalinowie-Solkach. Składają się na nią dokumenty: stare dzienniki, zeszyty, czy świadectwa mieszkańców gminy Kulesze Kościelne, którzy uczęszczali do tej właśnie podstawówki.
Ale oglądanie wystawy to tylko jedna z wielu atrakcji zbliżającej się Rodzinnej Niedzieli w Skansenie. W jej trakcie każdy będzie mógł spróbować swoich sił w kaligrafii, sprawdzić – jak pisało się gęsim piórem czy stalówką, przygotować się do nadchodzącego wielkimi krokami roku szkolnego, wykonując etno-kalendarz lub plan lekcji. A ponieważ wakacje trwają, warto korzystać z pogody na świeżym powietrzu. Dla chętnych, którzy przyniosą ze sobą coś do jedzenia, rozpalimy ognisko.

 

Rodzinna Niedziela „Witaj Szkoło”
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
Termin: 25 sierpnia 2019 r.
Godzina: 12.00
Koszt: 10 zł/os.
Zapisy – tel.: 509 336 816, 85 743 60 82 w. 24,
e-mail: edukacja@pmkl.pl

 

 

 

 

 

 


WĄTKIEM MALOWANE PASIAKI TKANE. Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej 18 sierpnia o godzinie 12 i 14.00 zorganizowało kolejne spotkanie w ramach Rodzinnej Niedzieli. Tym razem zajęliśmy się tematem tkactwa ludowego. W programie spotkania znalazły się: opowieść o tkaninie ludowej, zwiedzanie wystawy „Sztuka Ludowa Podlasia” i samodzielne wykonanie przez uczestników tkaniny na ramkach tkackich.
więcej

 

Koszt uczestnictwa: 9 zł/os.

Czas trwania: około 120 min.

 

 


Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej ponownie  włączyło się w obchody Wielkiego Dnia Pszczół. W niedzielę 11 sierpnia 2019  można było wziąć udział w terenowej grze edukacyjnej z nagrodami, samodzielnie zrobić świeczkę z cienkiego plastra wosku czyli węzy, zwiedzić wystawę poświęconą historii bartnictwa i pszczelarstwa, spróbować tegorocznych miodów z podlaskiej pasieki.

 

więcej

 

Wielki Dzień Pszczół to akcja ogólnopolska. Odbywa się już po raz dziewiąty. Dlaczego jest potrzebna? Pszczoły masowo wymierają. W Stanach Zjednoczonych kryzys rozpoczął się już w latach 60-tych ubiegłego wieku, dziesięć lat temu dotarł do Europy. Pszczołom szkodzi zanieczyszczenie środowiska, nieumiejętne stosowanie chemii w rolnictwie i ocieplenie klimatu. Nie poradzą sobie, jeśli im nie pomożemy, a bez pszczół i ich kuzynów trzmieli trudno będzie nam żyć. Bez miodu może jeszcze by się dało, chociaż jego dobroczynne właściwości są powszechnie znane, ale bez warzyw i owoców nasza codzienna dieta byłaby uboższa o najwartościowsze składniki. Dzięki zapylaniu mamy jabłka, gruszki, pomidory czy fasolę, potrzebuje go wiele ziół i przypraw. Jedna trzecia wszystkiego co zjadamy, to owoce pracy naszych małych, skrzydlatych sprzymierzeńców.
O tym, że trzeba chronić pszczoły przypomina program „Z Kujawskim pomagamy pszczołom”, w ramach którego wiele instytucji z całej Polski organizuje u siebie obchody Wielkiego Dnia Pszczół.

 


FOLKLOR BEZ GRANIC czyli mocna dawka egzotyki zmieszanej z tańcami ludowymi i muzyką różnych regionów Polski czekała na tych, którzy odwiedzili Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej w sobotę, 3 sierpnia o godz. 17.00. Nasza scena w skansenie, tak jak w ubiegłych latach, znalazła się na trasie  Międzynarodowego Festiwalu Folkloru ,,Podlaskie Spotkania”. Przyjechały zespoły z odległych zakątków świata, między innymi: Chile, Boliwii, czy Kuby, a także polskie zespoły ludowe, przede wszystkim z województwa podlaskiego. więcej

„Podlaskie Spotkania” to dla publiczności niecodzienna okazja obcowania z tradycją muzyczną różnych narodów, a dla regionu – świetna reklama za granicą. W tegorocznym, czternastym Międzynarodowym Festiwalu Folkloru brało udział piętnaście zespołów, prawie połowa to goście zza granicy. Festiwal trwał pięć dni. Uczestnicy wystąpili w tym czasie w siedmiu podlaskich miejscowościach. Organizatorami koncertu w skansenie było Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej i Stowarzyszenie Artystyczne Skowronki.
Sobotnie spotkanie z muzycznym folklorem z całego świata było wyjątkowe ze względu na scenerię. Zespoły  prezentowały się na scenie ustawionej w samym sercu skansenu, w otoczeniu zieleni i zabytkowej drewnianej architektury.

ZAPROSZONE ZESPOŁY:

FOLK DANCE GROUP ,,ILIRIA AL”(ALBANIA), FOLK GROUP ,,BOLIVIAN ASSOCIATION
in RUSSIAN FEDERATION” (BOLIWIA), BALLET FOLKLORICO TUPA MARKA (CHILE), FOLK GROUP ,,SENIORS ŠUMPERK” (CZECHY), FOLK GROUP „BOSILJAK” (CHORWACJA), SURTAAL PERFORMING ART. (INDIE), CUBANÍA EXTREMA (KUBA), ,,DAUGAVIŅA” (ŁOTWA) , „ROZTOCZE” (TOMSZÓW LUBELSKI – POLSKA), LUDOWY ZESPÓŁ PIEŚNI i TAŃCA „SKOWRONKI” (BRAŃSK – POLSKA)

 ZESPOŁY FOLKLORYSTYCZNE I ARTYSTYCZNE Z PODLASIA:

DZIECIĘCY  REGIONALNY ZESPÓŁ PIEŚNI i TAŃCA ,,PODLASIE” (SZEPIETOWO), REGIONALNY LUDOWY ZESPÓŁ PIEŚNI i TAŃCA ,,MAZOWIA” (WYSOKIE MAZOWIECKIE), ZESPÓŁ PIEŚNI i TAŃCA ,,KLEKOCIAKI” (BOĆKI), MŁODZIEŻOWA ORKIESTRA DĘTA GOK (SZEPIETOWIE), ZESPÓŁ PIEŚNI i TAŃCA ,,CIECHANOWIEC”

 

 


 Po raz kolejny Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej było jednym z organizatorów wydarzenia Sabantuj, które odbyło się w sobotę, 3 sierpnia, w Kruszynianach. Obchody święta to niecodzienne spotkanie z kulturą polskich tatarów w miejscu, gdzie ich przodkowie osiedlili się 340 lat temu. Atrakcji była moc, od przysmaków tatarskiej kuchni po rekonstrukcję bitwy pod Parkanami.

więcej

 

Sabantuj to po polsku święto pługa. Dawniej Tatarzy obchodzili je po zakończeniu wiosennych prac w polu. Tym, co łączy kilkuwiekową tradycję z obchodami w Kruszynianach jest atmosfera radości i wspólnej zabawy.
My je organizujemy po to, żeby przybliżyć historię, obrzędy ale też zabawy i kulinaria polskich Tatarów – zapewnia Dżenneta Bogdanowicz, współorganizatorka wydarzenia, właścicielka Tatarskiej Jurty – Święto, ma charakter rodzinny. My się tu wszyscy wspólnie bawimy, przyjeżdżają Tatarzy z różnych stron świata. Wzmacniamy więzi.
Co roku jedną z największych atrakcji, szczególnie dla turystów z daleka, jest tatarska kuchnia. Mało kto potrafi się oprzeć takich przysmakom jak pilaw, czebureki czy pierekaczewnik. W tym roku tatarskie potrawy  serwowali znani kucharze, między innymi Jakub Korczak i Jerzy Nogal. Ukoronowaniem przyjemności kulinarnych była wspólna degustacja pieczonego barana.
Tatarskie potrawy są słynne w całej Polsce i poza jej granicami, ale to nie znaczy, że były jedyną atrakcją Sabantuj w Kruszynianach. Tatarskie tańce i muzykę zaprezentowały na scenie zespoły z Polski i Litwy. Można było wziąć udział w grach i zabawach, obejrzeć rekonstrukcję bitwy pod Parkanami z 1683 roku i wystawę fotografii zatytułowaną „Jest w tej wsi coś niezwykłego. Opowieści o Kruszynianach”. W 340. rocznicę osadnictwa w tej miejscowości Tatarów, jej mieszkańcy posadzili dąb.  Jednym z organizatorów wydarzenia było Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej. To nie przypadek. Instytucja utrzymuje bliskie kontakty z polskimi Tatarami. Często, podczas festynów, gości u siebie tatarskie zespoły, przyjeżdżają goście z tatarską kuchnią. W skansenie co roku odbywa się Festiwal Kultury Tatarskiej. Sabantuj to wspaniała okazja do rewizyty, do odwiedzin miejsca przepełnionego tradycją, bardzo ważnego dla społeczności tatarskiej w Polsce.

 

 


EkoSmaki Podlasia. To targi produktów regionalnych i tradycyjnych charakteryzujących się wysoką jakością, której  potwierdzeniem są certyfikaty, nagrody oraz tytuły zdobyte w konkursach. Zorganizowaliśmy je po raz pierwszy w ramach dorocznego festynu Smaki Podlasia. Było pysznie! W niedzielę, 14 lipca 2019 r.  Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie odwiedziły tłumy.   więcej

 

 

 

 

Główną ideą targów jest promocja małych, lokalnych producentów, którzy opierają produkcję na surowcach dostępnych w regionie, a swoją działalność prowadzą z poszanowaniem środowiska naturalnego.  Przyjechało trzydziestu wystawców. Można było nie tylko kupić, ale też degustować wędliny, sery, miody, potrawy z ziemniaków, czy specjały kuchni tatarskiej.
W ramach targów odbyło się seminarium EkoSmaki Podlasia w praktyce, adresowane do producentów, przetwórców rolnych oraz innych podmiotów zaangażowanych w rozwój obszarów wiejskich z województwa podlaskiego. Seminarium dotyczyło m.in. zagadnień związanych z certyfikowaniem produktów.
Targi EkoSmaki Podlasia to pierwsze tego typu wydarzenie zorganizowane w ramach cyklicznego festynu Smaki Podlasia. W tym roku głównym tematem było mleko. W trakcie imprezy można było zobaczyć jak dawniej ludzie radzili sobie z jego przetwarzaniem. Były pokazy tradycyjnego wyrobu masła, śmietany, kefiru, maślanki, czy sera podpuszczkowego ale też przygotowywania z produktów mlecznych ciast, pączków czy naleśników.
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej pokazało swoją kolekcję zabytkowych przedmiotów służących dawniej do przechowywania i przerabiania mleka. Są w niej drewniane maselnice, skopki, cedzaki, czy formy do sera. Ekspozycję etnograficzną uzupełniły przedmioty i materiały informacyjne z Muzeum Mleka w Grajewie.
Na Smaki Podlasia przyjechali też hodowcy z żywym inwentarzem. Przywieźli naszych czworonożnych przyjaciół, dzięki którym możemy się cieszyć smakiem mlecznych dań: kozy i krowy, wśród nich polską czerwoną. To najstarsza słowiańska rasa bydła, na początku XX wieku bardzo popularna, dziś chroniona.
Trudno wyobrazić sobie Smaki Podlasia bez konkursu kulinarnego, a skoro tematem przewodnim było mleko, tym razem miłośnicy podlaskiej kuchni rywalizowali ze sobą w konkursie na najlepszy sernik. Nagrodę główną o wartości 1000 złotych zdobyła Elżbieta Szymulewska z Kruszyna. Dwie kolejne kategorie konkursowe to: tradycyjna podlaska potrawa i tradycyjny napitek. W każdej z tych kategorii można było zdobyć nagrodę o wartości 500 złotych. Wygrały: Anna Sienkiewicz z Czarnej Wsi Kościelnej, która zgłosiła do konkursu gołąbki w liściach kiszonej kapusty i Jolanta Makar z Krynek, która przywiozła nalewkę o wdzięcznej nazwie „oblepicha”.
Mleczne smaki uzupełniły: kiermasz sztuki ludowej i regionalnych potraw, na który zgłosiło się czterdziestu wystawców, pokazy: tłoczenia oleju, wypieku chleba, wędzenia, kiszenia kapusty  i, tradycyjnie już, opowieść znanego aktora Ryszarda Dolińskiego o bimbrownictwie. O oprawę muzyczną zadbała Kapela Miód Na Serce z Łomży.
Wstęp na tegoroczny festyn był bezpłatny, ponieważ przedsięwzięcie jest współfinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu II  Pomocy Technicznej „Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Link do strony – http://podlaskie.ksow.pl/.

 

 

 

 

 

 

 

 

INFORMACJA O KONKURSIE KULINARNYM

 

 

 

TREŚĆ BROSZURY

 

 

Partnerzy projektu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


FESTIWAL KULTURY TATARSKIEJ odbył się w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej w weekend 29 i 30 czerwca 2019 r. Była to już siódma edycja imprezy poświęconej tradycji i kulturze Tatarów Polskich. Głównym organizatorem jest Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, współorganizatorami – Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej i klub AMM Archery skupiający miłośników łucznictwa konnego. więcej

Co roku latem ta plenerowa impreza w atrakcyjny sposób przybliża mieszkańcom regionu działalność artystyczną, zwyczaje i wspaniałą kuchnię Tatarów Polskich.
W skansenie można w tym czasie podziwiać piękne stroje, muzykę i taniec przedstawicieli polskiego orientu. Na scenie, jak co roku wystąpiły Tatarski Zespół Taneczno-Wokalny BUŃCZUK i Tatarski Zespół Dziecięco-Młodzieżowy BUŃCZUK oraz gościnnie Joanna Broda z TURECKICH KLIMATÓW z pokazami tańców tureckich. Przez dwa dni w skansenie królowała kuchnia tatarska: słynny pierekaczewnik, czebureki czy tatarskie kołduny. Z sekretami kulinariów tatarskich można było zapoznać się podczas specjanych warsztatów. Festiwalowi Kultury Tatarskiej towarzyszyły Zawody Łucznictwa Konnego Tatarów Polskich – 2 runda Pucharu Europy. To bardzo trudna i niezwykle widowiskowa dyscyplina. W Polsce niewiele jest miejsc, gdzie można się z nią zapoznać.Nie brakowało też innych atrakcji. Można było nauczyć się strzelać z łuku i posługiwać szablą albo rohatyną, były pokazy kaligrafii arabskiej, pokazy sokolnicze, warsztaty tańca tatarskiego, zwiedzanie jurty oraz zwiedzanie wystawy „Dla Niepodległej. Tatarzy w walce o wolną Polskę w XVIII-XX w.” i wykład Cezarego Lipki na temat szlachty tatarskiej.


ZADANIA INWENTARYZATORA. Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej 14 czerwca 2019 r. zaprosiło muzealników na szkolenie z zakresu podstawowych zadań inwentaryzatora pt. „Nabywanie – ewidencjonowanie – (re)inwentaryzowanie zbiorów”. Poprowadzili je pracownicy ważnych instytucji kultury z całej Polski, między innymi: Muzeum Etnograficznego w Krakowie, Zamku Królewskiego w Warszawie czy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. więcej

Szkolenie organizowane było we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Inwentaryzatorów Muzealnych. Jednym z zadań statutowych powstałej trzy lata temu organizacji jest kształtowanie, wzmacnianie i utrwalanie kompetencji zawodowych inwentaryzatorów poprzez wspieranie ich rozwoju zawodowego. Szkolenia odbywają się regularnie w różnych regionach Polski. Tym razem zaprosiliśmy przede wszystkim pracowników muzeów z północno-wschodniej Polski, województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
Miejscem wykładów i dyskusji był dwór z Bobry Wielkiej na terenie Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Organizatorzy zaplanowali i zrealizowali trzy, następujące po sobie, bloki tematyczne zawarte w tytule szkolenia: nabywanie, ewidencjonowanie i  inwentaryzacja zbiorów muzealnych. Spotkanie zakończyło zwiedzanie kuratorskie wystaw stałych: wnętrza dworskie i Sztuka Ludowa Podlasia.


ZIELONE ŚWIĄTKI W SKANSENIE. „Chodzenie z królewną”, czy „Wodzenie kusta” – obrzędy towarzyszące kiedyś Zielonym Świątkom, dziś już zapomniane, jak co roku można było podziwiać w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Festyn etnograficzny związany z obchodami tego ludowego święta organizowany był po raz jedenasty. W tym roku – 9 czerwca, w godzinach 11.00 – 17.00. więcej

 

Zielone Świątki to potoczna nazwa święta Zesłania Ducha Świętego ale tradycja radowania się wiosną, odrodzoną po zimie przyrodą, sięga czasów przedchrześcijańskich. Najbardziej charakterystyczny zielonoświątkowy zwyczaj to strojenie domów i budynków gospodarskich zielonymi gałązkami. Ludzie zatykali je w strzechę, czy ściany budynku mieszkalnego, rzadziej rozrzucali gałęzie po podwórku. Młode drzewka brzozowe, które  Słowianie uznawali za święte, mieszkańcy wsi ustawiali przy drzwiach, a wewnątrz domów ozdabiali okna, obrazy i ikony. Czasem do dekoracji używali tataraku ze względu na jego aromatyczny zapach.
Nadejście wiosny to możliwość wypasu bydła na łąkach po zimowej przerwie. Stąd zielonoświątkowy zwyczaj pędzenia przez wieś zwierząt przystrojonych wiankami z brzozy i polnych kwiatów. „Chodzenie z królewną” czy „Wodzenie kusta” to obrzędy mające zapewnić gospodarzom urodzaj. Królewna, którą we wsiach białoruskich zastąpił kust, to młoda dziewczyna w wieńcu na głowie, często przystrojona wstążkami ikwiatami. Uroczyste obchodzenie z nią pól miało chronić uprawy przed działaniem złych mocy, podobnie jak ogniska, które w czasie Zielonych Świątek palili mieszkańcy podlaskich wsi.
9 czerwca w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej można było poczuć niezwykłą atmosferę tego święta. Zespoły ludowe odtworzyły zielonoświątkowe zwyczaje: „Chodzenie z królewną” i „Wodzenie Kusta”. Pierwszy zaprezentowały grupy artystyczne z Knyszyna, Moniek i Trzciannego, drugi – zespół Żemerwa z Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach. Na scenie wystąpiły zespoły folklorystyczne z całego województwa podlaskiego, część z nich – w ramach Wojewódzkiego Przeglądu Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Pieśni i Tańca, którego współorganizatorem był Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku. Ich prezentacjom towarzyszył kiermasz rękodzieła ludowego, pokazy ludowego rzemiosła, degustacja i sprzedaż potraw regionalnych.

Jury Wojewódzkiego Przeglądu Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Pieśni i Tańca obradowało w składzie: Mariusz Żwierko – kierownik artystyczny ZPiT Kurpie Zielone, Dariusz Kryszpiniuk – szef Działu Muzyczno-Teatralnego WOAK i Urszula Kamińska z Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Pracom jury przewodniczył wicemarszałek województwa podlaskiego Stanisław Derehajło. Podziękował on wszystkim uczestnikom, które przyjechały z całego regionu na przegląd. Podkreślił, że taniec w zespołach pieśni i tańca to wielka radość i życzył wszystkim dobrej zabawy.

Wyniki:

w kategorii typu autentycznego:

  • II miejsce – Dziecięcy Zespół Folklorystyczny z Nowogrodu
  • I miejsce – Studio Folkloru „Żemerwa” z Bielska Podlaskiego

w kategorii zespołów opracowanych dziecięcych:

  • II miejsce – Białoruski Dziecięcy Zespół Taneczny „Padlaski Wianok”
  • I miejsce – Zespół Pieśni i Tańca „Grajewianie” z Grajewa

w kategorii zespołów opracowanych młodzieżowych:

  • III miejsce – Zespół Pieśni i Tańca „Biebrza” z Goniądza
  • II miejsce – Białoruski Dziecięcy zespół Taneczny „Padlaski Wianok”
  • I miejsce – Zespół Pieśni i Tańca „Grajewianie” z Grajewa
  • I miejsce – Ukraiński Zespół „Ranok” z Bielska Podlaskiego

Wyróżnienia w kategoriach zespołów opracowanych:

  • Tatarski Zespół Taneczno-Wokalny „Buńczuk”
  • Zespół Pieśni i Tańca „Małe Podlasie”

 

 


PIKNIK POD GRUSZĄ. W dniach od 3 do 7 czerwca 2019 roku, w godzinach 9.00-14.00 Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej zaprosiło dzieci i młodzież na zajęcia, których tematem było życie mieszkańców podlaskich miast i wsi, położonych nad brzegami rzek. Zaprezentowaliśmy wystawę zatytułowaną „Dolinami rzek”. Podczas części warsztatowej uczestnicy spróbowali swoich sił w plecionkarstwie i sami zrobili ozdobne, drewniane breloczki. więcej

Na wystawie „Dolinami rzek” znajdziemy wszystko, czego potrzebowali przed laty mieszkańcy nadrzecznych miejscowości, żeby uczynić z wody źródło utrzymania. Są tam zabytkowe łodzie i czółna, a także narzędzia używane do połowu ryb, których nazwy są już, dla większości z nas, nie do rozszyfrowania. Na przykład wiersze. Niewielu jest takich, którzy wiedzą, że to nie tylko poezje czy linijki tekstu, ale też wiklinowe pułapki, w które wpadają leszcze, liny i karasie. Żaki, ościenie, różne rodzaje sieci, wszystkie te przedmioty będzie można nie tylko zobaczyć, ale też poznać ich historię i zastosowanie.

Zwiedzaniu wystawy towarzyszył pokaz wyplatania narzędzi rybackich. Zygmunt Skubich, twórca ludowy z okolic Goniądza, plecionkarstwem zajmuje się od lat. Oprócz tradycyjnych narzędzi do połowu ryb, potrafi wyczarować z wikliny kosze i naczynia w przeróżnych kształtach. Uczestnicy „Pikniku pod Gruszą” mogli podziwiać jego kunszt i spróbować swoich sił w tym rzemiośle.

Na tym nie koniec części warsztatowej. Pamiątką z tegorocznego „Pikniku pod Gruszą” był własnoręcznie zrobiony, drewniany breloczek z wzorem nawiązującym do tematu zajęć.

„Piknik pod Gruszą” to cykliczna impreza edukacyjna dla grup zorganizowanych. Co roku odbywa się na początku czerwca, tuż po Międzynarodowym Dniu Dziecka. Młodzi uczestnicy poznają dawne zawody i zwyczaje, spędzają czas na świeżym powietrzu, w otoczeniu zabytkowych chałup. Na chętnych czeka rozpalone ognisko (prowiant we własnym zakresie).

 

 

 


TAJEMNICE MODRZEWIOWEGO DWORU. Jakie tajemnice kryje dwustuletni dwór z Bobry Wielkiej? Ci, którzy chcieli je zbadać, wybrali się 18 maja do Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej i spędzić tam wieczór. Termin nie był przypadkowy. 18 maja to dzień, w którym instytucje kultury w całej Europie organizują u siebie Noc Muzeów. Modrzewiowy dwór czekał na zwiedzających od godz. 19.00 do 22.00. więcej


 

Ta noc była niepowtarzalną okazją, by poznać fascynującą historię dworu z Bobry Wielkiej. Chcieliśmy pokazać ją w przystępny i atrakcyjny sposób, dlatego, zamiast klasycznego wykładu, można było posłuchać literackiej opowieści o dawnych mieszkańcach, spisanej piórem Wandy Miłaszewskiej. Pisarka była w Bobrze Wielkiej częstym gościem. Znała losy tego pięknego budynku. Wiedziała, kim byli kolejni właściciele majątku, czym się trudnili, kto ich odwiedzał (a nierzadko były to ważne osobistości świata polityki czy kultury). Miłaszewska znała też legendy związane z tym miejscem. Jedną z nich (mrożącą krew w żyłach) przytoczyła w swojej powieści „Święty wiąz”, której fragmenty zabrzmiały w trakcie Nocy Muzeów, w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.

W przeszłość przeniosła zwiedzających także wystawa na parterze budynku. Mamy tam wnętrza dworskie urządzone tak, jak za czasów ostatnich właścicieli dworu z Bobry Wielkiej, rodziny Tomaszewskich. Meble, naczynia, czy pamiątki, to przedmioty z początku dwudziestego stulecia. Są wśród nich i takie (chociaż nie zachowało się ich wiele), które zdobiły te same wnętrza przed laty. Wiemy o tym dzięki Irenie Tomaszewskiej, która mieszkała w nich do drugiej wojny światowej. Po wojnie ostatnia właścicielka majątku z Bobry Wielkiej osiadła na drugim końcu Polski. W tym roku skończy 100 lat. Podczas Nocy Muzeów można było napisać do niej, na starym papierze, list z życzeniami, a jeśli ktoś nie pił nigdy wcześniej herbaty z samowara, którą Irena Tomaszewska, z całą pewnością, serwowała swoim gościom, mógł się przekonać, jak smakuje.

Modrzewiowy dwór trafił do skansenu ponad trzydzieści lat temu. Dzięki temu nie podzielił smutnego losu wielu podobnych obiektów, które dawno zniknęły z krajobrazu Białostocczyzny. Jest jednym z najcenniejszych zabytków na terenie skansenu. Dzięki projektowi: „Remont dworu z Bobry Wielkiej wraz z zagospodarowaniem wnętrz na terenie Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej”, zrealizowanemu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego, zyskał nowe życie. Zupełnie inne. Jego wnętrza, od piwnic po poddasze, wypełniają zabytkowe przedmioty. Do kogo należały? Jaka jest ich historia? Dwór z Bobry wielkiej wciąż kryje wiele tajemnic znanych tylko nielicznym! Ciekawscy poznali część z nich 18 maja 2019 r. podczas Nocy Muzeów w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.

 

 

 

 

 

 

 

 


MIASTECZKO FUNDUSZY EUROPEJSKICH. Świętuj z nami 15 lat w Unii! Gry, zabawy, konkursy, występy i przepyszny tort. Takie atrakcje czekały na wszystkich, którzy przyszli 12 maja br. na piknik rodzinny w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.  więcej


 

 

 

Okazją była 15. rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej i VI edycja Dni Otwartych Funduszy Europejskich, podczas których promowane były projekty, jakie udało się zrealizować z pomocy unijnej, w tym dzięki Regionalnemu Programowi Operacyjnemu Województwa Podlaskiego.
Ten dzień, czyli 12 maja warto było zarezerwować w kalendarzu. Miasteczko Funduszy Europejskich stało się gwarancją świetnej zabawy. Każdy znalazł coś dla siebie.
Mnóstwo atrakcji czekało na scenie. W konkursach o tematyce unijnej do wygrania były atrakcyjne nagrody. Wystąpił kabaret „Szpilka” i chór dziecięcy Opery i Filharmonii Podlaskiej, zaśpiewali i zatańczyli również stypendyści Marszałka Województwa Podlaskiego.

Sztuczki cyrkowe, dmuchańce i turniej piłkarski

Specjalne zabawy przygotowano dla dzieci, a o ich dobry humor zadbali animatorzy. Na maluchy czekały: malowanie twarzy, tatuaże brokatowe, pokazy i nauka sztuczek cyrkowych, zabawy z bańkami mydlanymi, kącik plastyczny, kącik gier i zabaw, zabawy sprawnościowe i szaleństwa na „dmuchańcach”.
Można też było wejść do pięciowymiarowej kapsuły Green Velo, która zapewniła wrażenia jak podczas prawdziwej przejażdżki rowerem. Rozegrany został turniej piłkarski, a chętni zrobili sobie zdjęcie w fotobudce. Można było wziąć udział w biegu, w wielkich, dmuchanych, przezroczystych kulach (bumper skill), przeciąganiu liny czy wyścigach w workach. Kolejne punkty imprezy, w których warto było uczestniczyć, to warsztaty garncarskie, kowalstwa, zdobienia pierników czy …robienia lizaków.
Dzięki współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego można było skorzystać ze specjalnych gogli, które prezentują wpływ zmęczenia, alkoholu i innych substancji odurzających na koncentrację i percepcję człowieka, porozmawiać z egzaminatorami WORD czy wsiąść do samochodu egzaminacyjnego, aby „oswoić” stres.

Stoiska beneficjentów

Służby ratownicze i mundurowe pokazały, jak poprawnie udzielać pierwszej pomocy, oznakowały rowery, zaprezentowały pojazdy i wyposażenie.
Interesujących rzeczy można było się dowiedzieć na stoiskach beneficjentów Funduszy Europejskich, m.in. Białostockiego Centrum Onkologii, Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, Wodociągów Białostockich, Nadleśnictwa Czarna Białostocka. W namiocie Wojewódzkiego Urzędu Pracy można było uzyskać poradę trychologa (specjalisty od włosów), dietetyka.
Na miejscu można było też uzyskać informację na temat możliwości skorzystania z pomocy unijnej. Pracownicy  Głównego Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich w Białymstoku, Regionalnego Punktu Kontaktowego Programu Litwa-Polska i Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku chętnie odpowiadali na pytania.

Tort dla wszystkich

To nie koniec atrakcji. Wszystkich, którzy przyjechali 12 maja do Miasteczka Funduszy Europejskich, zaprosiliśmy na pyszny tort!
Piknik trwał pięć godzin. Organizatorzy to Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego, Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego i Wojewódzki Urząd Pracy.

Więcej na stronie internetowej

Piknik to zaledwie jedna z atrakcji VI edycji Dni Otwartych Funduszy Europejskich, która odbywały się 10-12 maja w całym kraju, w tym oczywiście w naszym regionie. Zainteresowanych zapraszamy na stronę internetową www.dniotwarte.eu, na której można znaleźć informacje o wszystkich imprezach w województwie podlaskim i całym kraju.

Źródło: Wrota Podlasia

 

 

 

 

 

PLAN MIASTECZKA

PROGRAM IMPREZY

 

 

 

 

 

 

 

 

 


OCHRONA TRADYCJI to cel, który przyświeca organizatorom Konkursu na Najlepiej Zachowany Zabytek Wiejskiego Budownictwa Drewnianego w Województwie Podlaskim. W tym roku, po raz piętnasty właściciele takich budynków mogą się zgłaszać do udziału w konkursie. Ogłoszenie wyników – w listopadzie.więcej

 

 

Konkurs organizują Muzeum Rolnictwa im Krzysztof Kluka w Ciechanowcu i Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Patronami są Generalny Konserwator Zabytków i portal Wrota Podlasia. Co roku zgłoszone do konkursu obiekty ocenia jury, w skład którego wchodzą fachowcy w dziedzinie zabytkowej architektury, między innymi dr Artur Gaweł, dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Sprawdzają czy stan zachowania obiektu jest zgodny z tradycją regionalnego budownictwa wiejskiego.
Przez czternaście lat trwania konkursu organizatorom udało się obejrzeć i sfotografować niemal sto zabytkowych budynków, w wielu miejscowościach województwa podlaskiego. Najpiękniejsze przyniosły właścicielom nagrody i wyróżnienia. Dzięki nim jest szansa, że pięknem wiejskiego krajobrazu województwa podlaskiego będą się cieszyć przyszłe pokolenia.

regulamin konkursu 2019

druk zgłoszenia

wiadczenie do zgłoszenia

 

 

 

 

 

 


POWIĘKSZANIE ZBIORÓW jest jednym z najważniejszych i najprzyjemniejszych zajęć każdego muzealnika. W Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej kilka razy w roku zbiera się komisja, by wybrać przedmioty, które mieszkańcy województwa podlaskiego zdecydowali się sprzedać lub podarować do kolekcji. Pierwsze w tym roku spotkanie było wyjątkowo owocne. Zbiory zasili ponad sto nowych eksponatów, wśród nich rzeźby Dionizego Purty i Henryka Kulikowskiego, ceramika Mirosława Piechowskiego, tkaniny. więcej

Dionizy Purta to jeden z najbardziej rozpoznawalnych rzeźbiarzy ludowych w województwie podlaskim. Od kilkudziesięciu lat tworzy swoje prace z taką samą, dziecięcą wrażliwością, bawiąc się nadawaniem kawałkom drewna wymyślnych kształtów i żywych barw. Mamy tych rzeźb w swojej kolekcji ponad setkę. Przybyły cztery, w tym dwa ptaki. Są jedyne w swoim rodzaju. Ich gatunków nie nazwie nawet najlepszy ornitolog.
Co innego – ptaki Henryka Kulikowskiego, zmarłego przed kilkoma laty rzeźbiarza ludowego z Moniek. Do zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej trafiło kilka jego ptasich rzeźb, w tym cyraneczka, drop i bąk, odwzorowane z precyzją godną uważnego obserwatora przyrody.
Po ostatnich zakupach bogatsza będzie nie tylko kolekcja rzeźby ludowej ale też ceramiki. To między innymi prace Mirosława Piechowskiego, garncarza z Czarnej Wsi Kościelnej. Do zbiorów trafiło kilkanaście naczyń wykonanych w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku: dzbanki, buńki, szabasówki, ładyszki. Wieś, w której mieszka i tworzy autor tych prac słynie z garncarstwa. Do dziś działa w niej kilka pracowni, w których powstają ręcznie toczone na kole, wypalane w piecach gliniane naczynia. Zachowała się tam tradycja wytwarzania tak zwanej ceramiki siwej. To technologia znana od starożytności, polegająca na wypalaniu gliny w piecach pozbawionych dostępu powietrza.
Kolejne nowe nabytki, o których koniecznie trzeba wspomnieć, to tkaniny. Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej ma ich imponującą kolekcję, samych dywanów dwuosnowowych – prawie siedemset. Tym razem, oprócz takich właśnie, do zbiorów trafiły szmaciane chodniki, tkaniny wielonicielnicowe i tkanina broszowana z bogatą wielobarwną dekoracją kwiatową.
Przy wyborze przedmiotów, które mają stać się eksponatami, muzealnicy nie mogą kierować się  wyłącznie własnymi upodobaniami. Wartość zabytku to, między innymi, jego historia, stan zachowania, a w przypadku sztuki ludowej – walory artystyczne. Zbiory Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej liczą ponad trzydzieści trzy tysiące zabytków. Dzięki mieszkańcom regionu, którzy potrafią dostrzec piękno starych przedmiotów i chcą je zachować dla przyszłych pokoleń, kolekcja stale się powiększa.

 

 

 


„KOTŁY NA GOŚCIŃCU LITEWSKIM” i „Poka” to dwa nowe wydawnictwa Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach. Autorów mieliśmy przyjemność gościć w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej 21 marca 2019 r. Pierwsza z tych książek, monografia wsi, jest wspólnym dziełem Jana Minkiewicza i Włodzimierza Kiryluka, drugą, będącą tomikiem poezji, napisała Zoja Saczko. więcej

 

„Kotły na Gościńcu Litewskim” to monografia, jakiej monografii mogłoby pozazdrościć Kotłom wiele podlaskich miast. Na niemal czterystu stronach opisuje historię tego miejsca od czasów, z których pochodzą najstarsze ślady osadnictwa po współczesność. To opowieść o losach prawosławnych mieszkańców wsi, ich życiu (codziennym i odświętnym) z wielką historią w tle.
Autorami pracy pod redakcją Doroteusza Fionika, założyciela Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach są Jan Minkiewicz i Włodzimierz Kiryluk. Obaj wywodzą się z Kotłów. „Nasza mała ojczyzna to wieś Kotły, Biała i Orlanka, tworzące jedno sołectwo Kotły. W niniejszym opracowaniu, w szerszym kontekście historycznym staraliśmy się pokazać jej niepowtarzalność, a także wielowątkowość tradycji społeczno-kulturowych. Opisywane tu historie osób i rodzin mogłyby bez wątpienia posłużyć do stworzenia niejednego filmu czy powieści” – pisze we wstępie Jan Minkiewicz.
Zadziwia nie tylko bogactwo tych historii, z których najstarsze przenoszą nas w osiemnasty wiek, ale też liczba ilustrujących je fotografii. Widzimy na nich mężczyzn w mundurach, portrety nowożeńców, rodziny podczas ważnych świąt, albo pracy w gospodarstwie. Ich życie to, w wielu momentach historii, zmaganie się z nawałnicami, które nie omijały tego zakątka świata. Z książki dowiadujemy się, jaki wspływ na losy mieszkańców tej białoruskiej wsi miały: pierwsza wojna światowa i bieżeństwo, rewolucja październikowa, wojna polsko-bolszewicka, czy druga wojna światowa, jakie były w różnych momentach historii ich relacje z Polakami, Niemcami, Żydami, czy Rosjanami.
Leżące na polsko-białoruskim pograniczu Kotły to wieś w powiecie bielskim. Książka im poświęcona jest skarbnicą wiedzy o tej miejscowości, ale znajdziemy w niej wiele cennych informacji na temat całej okolicy – historii tutejszych parafii, cerkwi, czy miejsc kultu religijnego.
„Kotły na Gościńcu Litewskim” to praca nie tylko wymagająca trwającej wiele miesięcy dokumentacji, ale też napisana pięknym,  literackim językiem. Wzbudza szacunek tym większy, że autorzy nie są ani zawodowymi historykami, ani pisarzami. Są po prostu miłośnikami rodzinnej miejscowości. Włodzimierz Kiryluk, który urodził się w Kotłach ponad 90 lat temu pisze tak: „Należę do tych nielicznych, starszych mieszkańców wsi, pamiętających ludzi, którzy żyli we wsi Kotły jeszcze w XIX w. Dlatego chciałbym, wraz z młodszym kolegą, opowiedzieć o wielkiej historii i tradycji naszej małej ojczyzny.”
Podczas promocji w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej można będzie po raz pierwszy od dnia wydania spotkać obydwu autorów monografii a także Zoję Saczko, autorkę tomiku wierszy „Poka”, kolejnego nowego wydawnictwa Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach. Zapraszamy!

Promocja książek „Kotły na Gościńcu Litewskim” i „Poka”
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej (dwór z Bobry Wielkiej)
czwartek 21 marca godz. 17.00

 

 

 

 

 

 

 


SPOTKANIE NAUCZYCIELI Dektorzy oraz nauczyciele szkół podstawowych i przedszkoli wzięli udział w spotkaniu poświęconym ofercie edukacyjnej Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej i Ośrodka Edukacji Ekologicznej Sokolarnia. Spotkanie odbyło się 15.03.2019 r. w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej, ul. Leśna 7, Wasilków, o godz. 10.00.
więcej

 

 

Program spotkania:

  1. Powitanie uczestników przez Dyrektora Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.
  2. Prezentacja oferty edukacyjnej Muzeum oraz Ośrodka Edukacji Ekologicznej Sokolarnia.
  3. Przerwa kawowa.
  4. Warsztaty dla uczestników spotkania.
  5. Zwiedzanie wystawy „Sztuka ludowa Podlasia”.
  6. Zakończenie spotkania.

Czas trwania: ok. 120 minut
Miejsce: dwór z Bobry Wielkiej

Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Obowiązują zapisy. Liczba miejsc ograniczona.
Zapisy do dnia 13.03.2019 r. pod numerem telefonu: 509 336 816 lub adresem e-mail: edukacja@pmkl.pl

Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania spotkania przy zbyt małej ilości chętnych (mniej niż 15 osób).