ATLAS ZABYTKÓW SKANSENU – KUŹNIA Pierwszym zabytkiem na terenie Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej, który trafił do skansenu, jest kuźnia. Stało się to w 1984 roku, a jeszcze dekadę wcześniej z usług jej właściciela korzystali mieszańcy Gródka i okolic. Dzięki temu udało się przenieść obiekt do muzeum z pełnym wyposażeniem, co pozwala na organizowanie w nim zajęć edukacyjnych i pokazów kowalstwa.

 

Kuźnia to najczęściej budynek na planie prostokąta przypominający niewielki spichlerz. W centralnych regionach i na północy Polski można spotkać kuźnie murowane ale najpopularniejszym materiałem do ich budowy było drewno. Często wejście do kuźni osłania podcienie, chroniące kowala przed deszczem czy słońcem podczas prac takich jak podkuwanie koni, których nie da się wykonywać wewnątrz budynku. Kuźnia z Gródka w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej, zbudowana w 1914 roku,  nie ma podcienia. To prosta bryła na planie prostokąta zbliżonego do kwadratu, o wymiarach 5,5 metra na 6,3. Ma ściany o konstrukcji zrębowej wykonane z połówek bali połączonych w narożach na jaskółczy ogon z ostatkami i dwuspadowy dach kryty gontem. Stoi nieco na uboczu, przed wejściem do skansenu i nie jest to przypadek, lecz nawiązanie do sytuacji, jaka miała miejsce tam, gdzie działały warsztaty kowalskie.
„Kuźnię budowano w centrum wsi lub na jej obrzeżach, w miejscu łatwo dostępnym, ale jednocześnie bezpiecznym, tzn. odsuniętym od innych budynków, aby nie zaprószyć ognia.” – pisze Tomasz Czerwiński w książce „Budownictwo ludowe w Polsce” – „W dużych wsiach pracowało zwykle po kilka warsztatów kowalskich.”
Powstawały w nich, oprócz podków, którymi na miejscu podkuwano konie, narzędzia i sprzęty żelazne potrzebne mieszkańcom wsi w życiu codziennym:  zamki, zawiasy, ćwieki gwoździe, haki, kraty, ale też noże, tasaki czy pogrzebacze. Czasem kowal kuł żelazne krzyże wieńczące dachy kościołów czy kapliczek przydrożnych.
„Kowal w społeczności wiejskiej był człowiekiem cenionym. Potrafił ujarzmić żelazo, nadając swoim wyrobom wymagane kształty. Był nie tylko rzemieślnikiem, ale często także artystą, a w razie potrzeby wcielał się w rolę dentysty i felczera.” – czytamy w książce Tomasza Czerwińskiego –„Kowalstwo było cenionym zawodem. Dobry kowal miał zawsze dużo pracy a zamówienia na usługi składali mu niejednokrotnie mieszkańcy odległych wiosek.”
Do wykonywania swojej pracy potrzebował nie tylko dachu nad głową ale też narzędzi. Wyposażenie kuźni to między innymi palenisko i miech do podtrzymywania ognia, kowadło, młoty kowalskie, narzędzia do cięcia stali. Kuźnia z Gródka została przeniesiona do skansenu wraz z kompletnym, liczącym ponad sto przedmiotów wyposażeniem. Wewnątrz odtworzone zostało palenisko z cegieł oblepionych gliną. Nad nim umieszczony jest okap, a obok – skórzany miech do nadmuchu paleniska. Przed kuźnią stoi toczydło z kołem z piaskowca poruszanym korbą służące do ostrzenia narzędzi.