POWIĘKSZANIE ZBIORÓW jest jednym z najważniejszych i najprzyjemniejszych zajęć każdego muzealnika. W Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej kilka razy w roku zbiera się komisja, by wybrać przedmioty, które mieszkańcy województwa podlaskiego zdecydowali się sprzedać lub podarować do kolekcji. Pierwsze w tym roku spotkanie było wyjątkowo owocne. Zbiory zasili ponad sto nowych eksponatów, wśród nich rzeźby Dionizego Purty i Henryka Kulikowskiego, ceramika Mirosława Piechowskiego, tkaniny. więcej

Dionizy Purta to jeden z najbardziej rozpoznawalnych rzeźbiarzy ludowych w województwie podlaskim. Od kilkudziesięciu lat tworzy swoje prace z taką samą, dziecięcą wrażliwością, bawiąc się nadawaniem kawałkom drewna wymyślnych kształtów i żywych barw. Mamy tych rzeźb w swojej kolekcji ponad setkę. Przybyły cztery, w tym dwa ptaki. Są jedyne w swoim rodzaju. Ich gatunków nie nazwie nawet najlepszy ornitolog.
Co innego – ptaki Henryka Kulikowskiego, zmarłego przed kilkoma laty rzeźbiarza ludowego z Moniek. Do zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej trafiło kilka jego ptasich rzeźb, w tym cyraneczka, drop i bąk, odwzorowane z precyzją godną uważnego obserwatora przyrody.
Po ostatnich zakupach bogatsza będzie nie tylko kolekcja rzeźby ludowej ale też ceramiki. To między innymi prace Mirosława Piechowskiego, garncarza z Czarnej Wsi Kościelnej. Do zbiorów trafiło kilkanaście naczyń wykonanych w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku: dzbanki, buńki, szabasówki, ładyszki. Wieś, w której mieszka i tworzy autor tych prac słynie z garncarstwa. Do dziś działa w niej kilka pracowni, w których powstają ręcznie toczone na kole, wypalane w piecach gliniane naczynia. Zachowała się tam tradycja wytwarzania tak zwanej ceramiki siwej. To technologia znana od starożytności, polegająca na wypalaniu gliny w piecach pozbawionych dostępu powietrza.
Kolejne nowe nabytki, o których koniecznie trzeba wspomnieć, to tkaniny. Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej ma ich imponującą kolekcję, samych dywanów dwuosnowowych – prawie siedemset. Tym razem, oprócz takich właśnie, do zbiorów trafiły szmaciane chodniki, tkaniny wielonicielnicowe i tkanina broszowana z bogatą wielobarwną dekoracją kwiatową.
Przy wyborze przedmiotów, które mają stać się eksponatami, muzealnicy nie mogą kierować się  wyłącznie własnymi upodobaniami. Wartość zabytku to, między innymi, jego historia, stan zachowania, a w przypadku sztuki ludowej – walory artystyczne. Zbiory Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej liczą ponad trzydzieści trzy tysiące zabytków. Dzięki mieszkańcom regionu, którzy potrafią dostrzec piękno starych przedmiotów i chcą je zachować dla przyszłych pokoleń, kolekcja stale się powiększa.