UROK TRADYCYJNYCH OZDÓB CHOINKOWYCH to nie tylko walory estetyczne, ale też, a może przede wszystkim – przyjemność, jaką daje wspólna praca nad ich wykonaniem. Przed laty wypełniała ludziom adwentowe wieczory. Dziś nie każdy potrafi zrobić własnoręcznie aniołka czy łańcuch ze słomy i papieru. Dlatego zapraszamy do Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej na gwiazdkową Rodzinną Niedzielę w Skansenie, 16 grudnia o godz. 12.00. więcej

 

Bez choinki trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenie. Przystrajamy ją zwykle gotowymi ozdobami, które przynosimy ze sklepu, ale dawniej wykonywanie łańcuchów, słomianych gwiazdek, czy aniołków było jednym z rytuałów towarzyszących przygotowaniom do świąt.

Takie ozdoby nie są przypadkowe. Każdy z tych drobnych przedmiotów ma symboliczne, dziś już zapomniane znaczenie. Anioły opiekują się domem, bronią przed złymi mocami. Gwiazdki pomagają powrócić z dalekich stron tym, którzy wyjechali. Dzwonki oznaczają dobrą nowinę, jaką dla chrześcijan jest Boże Narodzenie, a kolorowe łańcuchy symbolizują więź i bliskość między członkami rodziny wspólnie spędzającymi święta. Ukryte znaczenie mają też wieszane na choince jabłka, orzechy i pierniki. Jabłka to zdrowie i uroda, orzechy – siła i dobrobyt. Wiszące na gałązkach piernikowe serduszko ma zapewnić temu kto je zje miłość i szacunek.

Dziś już nikt nie uważa świątecznych dekoracji za amulety, mimo to warto mieć na choince chociaż kilka tradycyjnych ozdób. Są piękne, a przy ich produkcji można spędzić z bliskimi niezapomniane chwile. Wszystkich, którzy chcą się nauczyć robienia łańcuchów ze słomy i papieru, gwiazdek i aniołków zapraszamy do skansenu w trzecią niedzielę adwentu. Będzie rodzinnie, nastrojowo i świątecznie.

Rodzinna Niedziela w Skansenie
Warsztaty wykonywania tradycyjnych ozdób choinkowych
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
16 grudnia 2018 r., godz. 12.00
-Wykonywanie łańcuchów z papieru i słomy
-Warsztaty wykonywania papierowych ozdób choinkowych (m.in. bombki, laleczki, pajacyki, koszyczki, ptaszki)
-Ognisko (prowiant własny)
Koszt:  10 zł (od osoby)  
Rezerwacji można dokonać telefonicznie: 509 336 816
lub  drogą elektroniczną: edukacja@skansen.bialystok.pl

 

 

 


PIĘKNO I RÓŻNORODNOŚĆ SZTUKI LUDOWEJ z terenu obecnego województwa podlaskiego można podziwiać we wnętrzach dworu z Bobry Wielkiej. Najpiękniejszy z budynków w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej przeszedł remont, a Sztuka Ludowa Podlasia to jedna z dwóch wystaw, które zagościły w nim na stałe.  więcej

 

Piękne przedmioty, między innymi z drewna, gliny, metalu czy słomy – prace twórców ludowych z północno-wschodniej Polski, zajmują poddasze i dwie sale na parterze budynku. Wystawa skomponowana jest tak, by jak najpełniej pokazać bogactwo sztuki ludowej. Każda z dziedzin reprezentowana jest przez kilka, a nawet kilkanaście eksponatów. Największą grupę tworzą zabytki drewniane. Są to zarówno rzeźby, jak też detale zdobnictwa architektonicznego, narzędzia, drążone albo żłobione naczynia i pojemniki. Część z nich wyróżnia się, nie tylko pięknym kształtem, ale też ryzowanymi ornamentami.

Oczywiście, skoro mowa o naczyniach, znaczenie więcej jest na wystawie tych glinianych. To materiał, który można uznać za jeden z symboli ludowego rękodzieła Białostocczyzny. W Czarnej Wsi Kościelnej do dziś działa kilka warsztatów garncarskich, których właściciele wytwarzają identyczne jak przed wiekami dzbanki i misy. To jedyne miejsce w Polsce, gdzie do dziś przetrwała tradycja wypalania tak zwanej ceramiki siwej.

Drewno i glina królują na poddaszu dworu z Bobry Wielkiej, gdzie łatwiej pomieścić przedmioty o niewielkich gabarytach. Znajdziemy tam też kosze, czy narzędzia rybackie ze słomy i wikliny, pokaźny zbiór krzyży kowalskich oraz charakterystyczne dla regionu przykłady plastyki obrzędowej. To oprócz pisanek (lipskich i siemiatyckich) wycinanki służące do ozdoby gwiazd kolędniczych. Te ostatnie są wciąż nieodłącznym elementem świąt Bożego Narodzenia prawosławnych mieszkańców województwa.

Można zacząć zwiedzanie od poddasza i stamtąd udać się na parter, a jeśli ktoś woli odwrotną kolejność, zaraz po wejściu do dworu przywita go kolekcja tkanin. Najwięcej jest tych najsłynniejszych – dwuosnowowych. Są tym cenniejsze, że umiejętność ich wykonywania przetrwała na bardzo niewielkim obszarze. Tkaczki z Janowa i okolic, podobnie jak garncarze z Czarnej Wsi Kościelnej, są jedynymi w Polsce kontynuatorkami ginącej tradycji.

Autorem wystawy Sztuka Ludowa Podlasia jest Wojciech Kowalczuk, współautorem – Hubert Czochański, a przedmioty które ją tworzą pochodzą ze zbiorów Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Zanim instytucja powstała,  gromadzili je przez dziesięciolecia pracownicy Białostockiego Muzeum Wsi i Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego. Do tej pory większość z nich leżała w magazynach. Przestrzeń wystawienniczą odpowiednią do ich eksponowania muzeum zyskało dzięki unijnemu dofinansowaniu w ramach projektu „Remont dworu z Bobry Wielkiej wraz z zagospodarowaniem wnętrz na terenie Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej”.

 

 

 

 

 

 

 

 


POZNAJCIE ŚWIĄTECZNE ZWYCZAJE! Podłaźniczki, tradycyjnie wypiekane opłatki i wycinanki – ozdoba gwiazd kolędniczych, to tylko niektóre atrakcje tegorocznej Gwiazdki w Skansenie. Warsztaty i pokazy związane ze świętami Bożego Narodzenia w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej rozpoczęły się 10 grudnia, potrwają do środy. więcej

 

 

Dziś trudno sobie wyobrazić święta bez choinki. Zanim zwyczaj ustawiania jej w domach dotarł z Niemiec do Polski, tę samą funkcję pełniła podłaźniczka, wieszana pod sufitem gałąź wiecznie zielonego drzewka: sosny, jodły lub świerku. Była symbolem życia. Ludzie zdobili ją jabłkami, orzechami, słomianymi gwiazdkami i krążkami opłatków, na które mówili światy. Wisząca nad stołem podłaźniczka miała zapewnić domownikom zdrowie, zgodę i dostatek.

Podczas tegorocznej Gwiazdki w Skansenie uczestnicy sami wykonują podłaźniczkę, poznają też inne zwyczaje towarzyszące świętom Bożego Narodzenia na podlaskiej wsi. Niektóre z nich są wciąż żywe. Piotr Bogacewicz z Krywiatycz pokazuje, jak powstają bożonarodzeniowe wycinanki. Ich wykonywaniem zajmuje się od wczesnej młodości, bo umiejętność tworzenia gwiazd kolędniczych zdobionych wycinankami przekazywana jest w jego rodzinie z pokolenia na pokolenie. Co roku twórca ma na swoje prace kilka zamówień, przede wszystkim z prawosławnych parafii, w których zachował się zwyczaj kolędowania z gwiazdą.

Dzielenie się opłatkiem to tradycja podtrzymywana w katolickich domach. Prawosławni dzielą się prosforą. Podczas Gwiazdki w Skansenie można zobaczyć,  jak wyglądał dawniej wypiek opłatków. Organiści, którzy zajmowali się ich produkcją i roznoszeniem, używali do tego specjalnych kleszczy. Wypełnioną ciastem formę umieszczali w żarze paleniska.

Wszyscy ci, którzy odwiedzają teraz Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej mogą zobaczyć wystawę szopek i gwiazd kolędniczych oraz świąteczny wystrój wiejskiej chałupy.  Chętni kończą wizytę w skansenie ogniskiem.

Gwiazdka w Skansenie
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
10-19 grudnia 2018 r.
godz. 9.00-14.00
dla chętnych ognisko (prowiant własny)
czas trwania: 2 godziny (bez ogniska)
koszt: 17 zł/os. (z Kartą Dużej Rodziny 50 % zniżki)
Rezerwacja: tel. 509 336 816; e-mail: edukacja@skansen.bialystok.pl

 

 

 

 

 

 

 

 


KAMERA LUBI SKANSEN. Nasze piękne plenery i piękne wnętrza naszych zabytkowych budynków – chałup z Jacowlan i Pieczysk oraz dworu z Bobry Wielkiej stały się planem filmowym pięciu poruszających opowieści o Kresach i tragicznych losach ludzi, którzy musieli je opuścić. Byliśmy partnerem projektu „Kresy w przedmiotach zaklęte”, który zrealizowało Muzeum Pamięci Sybiru. więcej

 

Ukoronowaniem pracy filmowców była uroczysta premiera całego cyklu w białostockim Teatrze Dramatycznym. Towarzyszyły jej wspomnienia z planu i podziękowania wszystkim tym, który pomogli w realizacji projektu. Na terenie Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej autorzy zrealizowali większość zdjęć.

Efektem jest pięć krótkometrażowych filmów, fabularyzowanych dokumentów o losach pięciu sybirackich rodzin. Tytuł projektu: „Kresy w przedmiotach zaklęte”, bo właśnie przedmioty stały się punktem wyjścia do każdej z tych opowieści. Niepozorne, pakowane w pośpiechu, przejechały ze swoimi właścicielami tysiące kilometrów. Tam – na Syberii czy w Kazachstanie dodawały otuchy, czasem ratowały życie.

Wszystkie te przedmioty: maszynę do szycia, nożyczki, obrazek matki Boskiej Ostrobramskiej, porcelanową laleczkę i grzybek do cerowania podarowali Muzeum Pamięci Sybiru zesłańcy albo ich rodziny. Razem z pamiątkami przekazali bezcenne wspomnienia. Utrwalone obiektywem kamery mają szansę przetrwać dla przyszłych pokoleń.

 

 

 


MIASTO W SKANSENIE. Młodzi architekci, studenci Politechniki Białostockiej stworzą projekty sektora miejskiego w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej. Ich prace oceni jury. Autorzy najlepszych otrzymają nagrody, a niektóre pomysły być może doczekają się realizacji. To marzenie organizatorów konkursu. Przenoszenie drewnianych budynków do skansenu jest często jedynym sposobem na ich uratowanie, a skansen dzięki fragmentowi miejskiego krajobrazu stałby się jeszcze atrakcyjniejszy dla zwiedzających.  więcej

Uczestnicy konkursu na projekt sektora miejskiego w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej to studenci ostatniego roku architektury. Prace konkursowe (plansze z projektami sektora miejskiego)  stworzą w ramach zajęć na uczelni. Mają na to czas do stycznia. Efekty oceni komisja konkursowa, w której skład wejdą wykładowcy Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej i pracownicy Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. Autorzy za swoje projekty otrzymają nagrody i wyróżnienia, a wystawę pokonkursową można będzie oglądać na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej i w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.

Współpraca z Muzeum stanowi potężny czynnik motywacyjny. Studenci mają poczucie sensu, celowości swej pracy, i niejako namacalności jej rezultatów. – mówi profesor Jarosław Szewczyk z Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej – Przyszli architekci dostrzegają dzięki temu faktyczne problemy związane z jakością przestrzeni miejskiej, jej historią i przemijaniem jej elementów. Zresztą taka współpraca nie tylko motywuje, ale też inspiruje naszych studentów, porusza ich wyobraźnię. Takim czynnikiem uruchamiającym ich potencjał umysłowy jest wizyta w Muzeum, rozmowa z Dyrektorem, konsultacje z pracownikami.

Podczas wizyty w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej studenci oglądali miejsce, w którym w przyszłości miałby stanąć sektor miejski. To piętnastohektarowy, nieużytkowany pas ziemi wzdłuż torów kolejowych. Teren jest własnością muzeum, chociaż w tej chwili znajduje się za ogrodzeniem skansenu.

Gdyby udało się odtworzyć w tym miejscu  fragment miejskiego krajobrazu, byłoby to coś niezwykle atrakcyjnego i dla turystów, i dla mieszkańców Białegostoku – uważa dr Artur Gaweł dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej – Są w Polsce skanseny, na przykład w Sanoku czy Nowym Sączu, które mają na swoim terenie takie miasteczka. Nasze miało by nad nimi tę przewagę, że większość budynków nie byłaby rekonstrukcją. Chcemy przenosić do muzeum cenne architektonicznie budynki, które nie mają szansy na przetrwanie w miejscach, gdzie stoją dziś.

Pomysł przenoszenia do skansenu drewnianych miejskich domów powstał kilka lat temu. Do muzeum trafił już nawet jeden taki obiekt – drewniana willa z ulicy Bohaterów Getta 8, którą w ten sposób udało się uratować przed zagładą. Budynek jest teraz stosem drewna. Czeka na montaż.

Sektor miejski może u nas powstać tylko i wyłącznie przy wsparciu finansowym władz Białegostoku – mówi dyrektor Gaweł – relokacja miejskich budynków przekracza nasze możliwości finansowe. Potrzebna jest umowa między Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego a miastem Białystok, na mocy której miasto wzięłoby na siebie część kosztów przedsięwzięcia. Bo przecież mieszkańcom Białegostoku też powinno leżeć na sercu ratowanie przed zagładą starej zabudowy ich miasta.

Taki sektor już dawno powinien istnieć – twierdzi profesor Szewczyk  – przypomnijmy, ile sił obywatelskich zużyto na dyskusje o losie dzielnicy Bojary, dawniej pełnej arcydzieł drewnianej architektury, ileż też energii kosztowały gorące spory o ochronie drewnianej zabudowy przy Młynowej? Białystok słynął i nadal słynie z… dyskusji o ochronie drewnianej zabudowy. Tymczasem, paradoksalnie, za chwilę znikną ostatnie stare drewniane budynki.

Konkurs na projekt sektora miejskiego w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej ma o tym przypomnieć mieszkańcom Białegostoku. Studenci, którzy wezmą w nim udział, część pracy mają już za sobą. Ich poprzednie zadanie polegało na przemierzaniu białostockich ulic w poszukiwaniu ciekawych obiektów drewnianej architektury. Pokazali je na swoich pracach. Z pewnością są wśród tych budynków takie, które mogłyby stać się częścią sektora miejskiego w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.

 

 

 

 


ANDRZEJKI – WIECZÓR ZABAW I WRÓŻB. Które są najpopularniejsze? Czego można się z nich dowiedzieć? Jakie przedmioty są potrzebne do przepowiadania przyszłości? Po odpowiedź na te pytania zapraszamy do Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej 29 i 30 listopada. Będzie trochę andrzejkowej teorii i mnóstwo praktyki, czyli lanie wosku, ustawianie butów, czy liczenie grochu. więcej

 

„Na świętego Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja”. Tak było dawniej. Wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były dla panien. Kawalerowie mieli swoje Katarzynki. Do wróżb niezamężne kobiety podchodziły bardzo poważnie i zajmowały się nimi raczej w samotności.

Z czasem święto przybrało formę spotkania, najpierw panien na wydaniu, później młodzieży obojga płci. Wróżby zostały. Najpopularniejsza to oczywiście lanie wosku na wodę przez ucho dużego klucza. Wosk po zastygnięciu przybiera kształt, w którym można dojrzeć zdarzenia z przyszłości.

Wróżbą zapewne późniejszą niż lanie wosku, bo można ją przeprowadzić tylko w większej grupie, jest ustawianie butów od ściany do progu. Panna, której but pierwszy dotrze do celu, ma pierwsza zostać mężatką.

A jeśli ktoś chce się dowiedzieć na jaką literę będzie się zaczynać imię współmałżonka? Trzeba obrać jabłko tak, by powstała jedna długa obierka i rzucić ją przez lewe ramię. Ułoży się na podłodze w kształt, w którym przy odrobinie dobrej woli można rozpoznać którąś z liter.

Do dziś nie do końca wiadomo, dlaczego właśnie święty Andrzej patronuje tym wszystkim rozrywkom. Jedna z teorii głosi, że ma to związek z przełomem. Noc z 29 na 30 listopada jest zwykle ostatnią przed adwentem. Według wierzeń ludowych, właśnie w tym czasie pojawiają się na świecie duchy, istoty pozaziemskie. W ich obecności wróżby mają większą siłę.

Według niektórych hipotez część zwyczajów towarzyszących Andrzejkom wywodzi się z wierzeń celtyckich i starogermańskich, a są i takie, które korzeni tego święta każą szukać w starożytnej Grecji.

Pierwsza polska wzmianka o zwyczajach andrzejkowych pojawia się w literaturze epoki renesansu, w utworze Marcina Bielskiego „Komedyja Justyna i Konstancyjej”:. „Nalejcie wosku na wodę, poznacie swoją przygodę. Słychałam od swej macierze, gdy która mówi pacierze, w wigiliję Jędrzeja świętego ujrzy oblubieńca swojego”.

Andrzejki w Skansenie
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej
29 -30 listopada 2018 r.
Godz. 9.00-13.00
Koszt: 11 zł/os. (Karta Dużej Rodziny – 50% zniżki)
Zapisy: tel.: 509 336 816, e-mail: edukacja@skansen.bialystok.pl

 

 

 

 

 

 


MAMY RADĘ MUZEUM! W jej skład wchodzi dziesięcioro muzealników i naukowców z całej Polski. Podczas pierwszego posiedzenia Rada Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej wybrała przewodniczącego. Został nim prof. Jan Święch. więcej

 

 

 

Bardzo dziękuję za to wyróżnienie – mówi świeżo powołany przewodniczący  – cieszę się, że będę mógł współpracować z muzeum, które ma już swoją piękną historię jako oddział, ale jako samodzielna instytucja stawia pierwsze kroki i wymaga czasem poprowadzenia za rękę.

Profesor Święch jest wybitnym etnologiem, antropologiem kultury, dziekanem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. To nie jedyne ciało doradcze instytucji kultury, którego jest przewodniczącym. Jego zastępcą została dr hab. Irena Matus z Uniwersytetu w Białymstoku, specjalistka w zakresie etnografii i folklorystyki.

Pierwsze posiedzenie Rady Muzeum to kilka jednogłośnie przyjętych uchwał, między innymi pozytywne zaopiniowanie sprawozdania finansowo-merytorycznego za 2017 rok oraz planu na rok 2019.

Rok 2017 był dla pracowników Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej czasem wyjątkowo intensywnej pracy. Realizowali dwa duże projekty unijne w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego  Województwa Podlaskiego. W ich efekcie na terenie skansenu stanęła Szkoła z Kalinowa Solek i dwie zabytkowe stodoły, kilka budynków zyskało nowe dachy, dwustuletni Dwór Z Bobry Wielkiej przeszedł gruntowny remont.

Zabytek ten przez wiele lat stał opuszczony. Później trafił do muzeum, ale nawet tu niszczał – twierdzi dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej Artur Gaweł – teraz stał się wielofunkcyjnym obiektem, który możemy wykorzystywać przez cały rok jako przestrzeń wystawienniczą, konferencyjną i magazynową.

W 2017 roku Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej pozyskało ponad 380 muzealiów etnograficznych i 178 historycznych, zorganizowało kilka dużych imprez plenerowych i wiele mniejszych wydarzeń – warsztatów, lekcji muzealnych. Był to rok, w którym instytucję odwiedziło 31 tysięcy 500 osób.

Z szacunkiem podchodzę do takiej frekwencji – zapewnia profesor Święch – gdybyśmy wydali książkę naukową, która rozeszłaby się w takim nakładzie, skrzydła urosłyby nam z radości. A przecież wizyta w takim muzeum to jest wyprawa. Tu się nie trafia przypadkiem.

Plan na rok 2019 to kolejne inwestycje, między innymi stworzenie nowych ekspozycji stałych dotyczących mechanizacji rolnictwa i  leśnictwa oraz postawienie na terenie skansenu dwóch budynków mieszkalnych z miejscowości Czyże.

To pozwoli nam stworzyć sektor prezentujący budownictwo wschodniego Podlasia, zamieszkałego przede wszystkim przez mniejszość białoruską – planuje dyrektor Artur Gaweł – To ważne, bo mamy na terenie skansenu przysiółek drobnoszlachecki, a nie mamy, tak charakterystycznej dla terenu na którym się znajdujemy,  wioski białoruskiej.  

Zdaniem profesora Święcha eksponowanie wielokulturowości regionu to kierunek, w którym powinno zmierzać Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej, by się wyróżnić na tle innych skansenów w Polsce.

Najważniejszą formułą  działalności tego muzeum powinno być,  moim zdaniem, pokazywanie niezwykłości tego obszaru, jego różnorodności dotyczącej zarówno przejawów kultury, jak i religii – uważa przewodniczący Rady Muzeum – Trzeba pokazywać, że ta wielokulturowość może oznaczać życie w zgodzie, że wiara nie musi przeszkadzać w pokojowej koegzystencji.

Kadencja Rady Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej trwa cztery lata. Rada będzie się spotykać nie rzadziej niż raz w roku. Jej członkami, oprócz prof. Jana Święcha i dr hab. Ireny Matus, są: Jerzy Brzozowski – dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach, dr Tomasz Czerwiński – etnograf, autor wielu publikacji o tej tematyce, Urszula Kuczyńska – kierownik Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie, Dorota Łapiak – dyrektor Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, dr Krystyna Stawecka – kierownik Muzeum Ikon w Supraślu, dr hab. Jarosław Szewczyk wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej, dr hab. Wojciech Śleszyński – dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru i Anatol Wap – dyrektor departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

 

 

 

 

 

 


TURYSTYKA BEZ GRANIC. W Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej zakończyła się Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Promocja turystyki na pograniczu polsko-białoruskim”. Przez dwa dni naukowcy z polskich i białoruskich wyższych uczelni rozmawiali o atrakcyjności takich miejsc jak Białostocczyzna i Grodzieńszczyzna, położonych tuż przy granicy z innym krajem oraz o tym, jak tę atrakcyjność wykorzystać, by przyciągnąć rzesze turystów.  więcej

 

Wspólna przeszłość i wspólne dziedzictwo mieszkańców terenów polsko-białoruskiego pogranicza to wystarczający powód, by działać razem. Tym bardziej, że granica przecina wiele atrakcyjnych turystycznie, będących całością miejsc i obiektów. To na przykład Puszcza Białowieska, czy Kanał Augustowski. Dlaczego nie stworzyć z każdego z nich wspólnego produktu turystycznego? Skuteczna promocja mogłaby przyciągnąć więcej niż do tej pory turystów z różnych zakątków Europy i świata, zwabionych możliwością zobaczenia dwóch krajów. O przeszkodach, które stoją na drodze do realizacji takich rozwiązań i o możliwościach ich pokonania, uczestnicy konferencji dyskutowali w piątek, 26 października, w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. Sobotę spędzili na sesji terenowej, której tematem  był turystyczny potencjał kultury ludowej pogranicza polsko-białoruskiego. Kulturę tę, w pigułce, można odnaleźć w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej, dlatego tu właśnie odbyła się druga część spotkania.  Muzeum jest nie tylko współorganizatorem konferencji, ale też współwydawcą towarzyszącej przedsięwzięciu publikacji.

 

 


LALKARZE W SKANSENIE! Za nami premiera nowego spektaklu Kooperacji Flug, kolejnego obiecującego teatru niezależnego, który stworzyli studenci (dziś już absolwenci) białostockiego Wydziału Lalkarskiego Akademii Teatralnej. Ich piąte wspólne przedstawienie, „Wilcze dzieci” w reżyserii Marcina Bikowskiego, można było zobaczyć w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej 19 października 2018 r. więcej

 

 

Tematem spektaklu „Wilcze dzieci” są losy niemieckich sierot, które po drugiej wojnie światowej uciekały z Prus Wschodnich. Po zajęciu tych terenów przez Armię Czerwoną, nowi zarządcy mścili się na ludności cywilnej za krzywdy doznane w czasie okupacji niemieckiej. Po stracie rodziców tysiące osieroconych dzieci błąkały się bez dachu nad głową. Wiele z nich miesiącami ukrywało się w lesie. Uciekały na Litwę, gdzie gospodarze przyjmowali je pod swój dach jako siłę roboczą.

Zainteresował nas ten temat ponieważ jest mało znany, a naszym zdaniem ważny – mówi Izabela Zachowicz z „Kooperacji Flug” – To historia dzieci uwikłanych w wojnę, niewiele rozumiejących z sytuacji która je spotkała, sytuacji będącej wynikiem szaleństwa dorosłych. Chociaż nie zawiniły, stały się wrogami.

-Ta historia nie istnieje w świadomości większości z nas. Ci, którzy przeżyli tamten czas i byli wtedy w miejscach o których opowiadamy, na ogół nie chcą mówić – dodaje reżyser „Wilczych dzieci” Marcin Bikowski – To jest spektakl o pamięci, o tym, że ma ona wiele różnych punktów widzenia, które należy respektować.

Oprócz Marcina Bikowskiego, który również ukończył białostockie lalkarstwo, aktora, reżysera, współzałożyciela niezależnej grupy „Malabar Hotel”, artyści z Kooperacji Flug zaprosili do współpracy Justynę Bernadettę Banasiak.  To absolwentka krakowskiej ASP, która stworzyła lalki i scenografię do spektaklu. Gra w nim dwoje aktorów: Izabela Zachowicz i Daniel Lasecki.

To będzie przedstawienie bez słów – zapowiada Daniel Lasecki Postanowiliśmy je stworzyć w konwencji teatru formy, w którym wypowiadamy się używając lalki, maski, elementów teatru cieni i muzyki granej na żywo.

„Kooperacja Flug”, którą tworzą absolwenci Wydziału Lalkarskiego Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza powstała cztery lata temu. Ma w swoim dorobku cztery spektakle: dwa dla dorosłych („Szczątki” i „Puszczańskie opowieści” zrealizowane w koprodukcji z Białostockim Teatrem Lalek) i dwa dla dzieci, tych najmłodszych. Jeden z nich, „Czas na piknik”, artyści zrealizowali dwa lata temu, również w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.

Wracamy, bo świetnie się tu pracuje, w spokoju i atmosferze życzliwości – zapewnia Izabela Zachowiczpoza tym surowa sceneria starych wiejskich budynków doskonale wpisuje się w atmosferę naszego przedstawienia.

Piąty spektakl „Kooperacji Flug” powstaje dzięki stypendium artystycznemu prezydenta Białegostoku dla młodych twórców, przyznanego Izabeli Zachowicz.

Premiera „Wilczych dzieci” teatru Kooperacja Flug 
Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej (remiza z Rudki)
19 października 2018 r.
godz. 18.00
wstęp bezpłatny