Szeroki, drewniany budynek z wąskim drzwiami, maleńkimi oknami i szarym, spadzistym dachem. Po bokach bezlistne drzewa. Przed budynkiem trawnik, na nim - brązowe liście.PODRÓŻE NA TRUDNE CZASY – STARA WIEŚ Tym razem podróż niezwykła, bo wyjątkowo daleka. Wyruszamy poza granice województwa podlaskiego, aż do gminy Biała Rawska w Łódzkiem. Przyjechał do nas stamtąd zabytkowy osiemnastowieczny spichlerz, jeden z najstarszych zabytków w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.

 

 

W skansenie spichlerz jest usytuowany w pobliżu dworu z Bobry Wielkiej. Nieprzypadkowo. W Starej Wsi miał podobne sąsiedztwo. W tamtejszym majątku ziemskim również stał  modrzewiowy dwór, który tuż po wybudowaniu należał do malarki Anny Rajeckiej i był prezentem od samego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Przed II wojną światową majątek był własnością rodziny Zmorowskich, którym ponoć zdarzało się gościć generała Władysława Andersa i jego bliskich. W czasie okupacji mieszkała tam córka Zmorowskich – Jadwiga Czermińska. Dwór stał się wówczas bazą politycznej i wojskowej konspiracji, o czym możemy przeczytać we wspomnieniach jednego z mieszkańców – Jana Stańczyka – opublikowanych na stronie internetowej gminy Biała Rawska.
Spichlerz dworski przetrwał w Starej Wsi ponad dwa wieki, by w 1998 roku trafić do skansenu. Jego piękno kryje się w prostocie. To budynek o konstrukcji zrębowej, posadowiony na fundamencie z luźno ułożonych kamieni polnych.  Czterospadowy, kryty gontem dach zdobią lukarny – niewielkie półokrągłe okna wpuszczające odrobinę światła na górną kondygnację. Dolną oświetlają, również bardzo skąpo, niewielkie otwory okienne w belkach tworzących ściany. Z jednej kondygnacji na drugą prowadzą dwubiegowe schody.
Cały parter spichlerza ze Starej Wsi zajmuje wystawa „Dolinami rzek” opowiadająca o życiu mieszkańców nadrzecznych miasteczek i wsi na Podlasiu. Są to przede wszystkim narzędzia i środki transportu, dzięki którym bliskość rzek można było wykorzystać jako źródło zarobku: sieci do połowu ryb, wiersze i żaki, a także łodzie i czółna.
Na górze można oglądać wystawę „Zdobnictwo drewnianych domów na Białostocczyźnie” pozwalającą przyjrzeć się z bliska misternie wycinanym drewnianym elementom, które umieszczano nad i pod oknami albo wzdłuż krawędzi dachu. Dekoracyjne nadokienniki, podokienniki, wiatrownice i listwy podokapowe są dowodem niewyczerpanej inwencji i talentu tych, którzy je wykonywali. Jak wyglądały ich miejsca pracy, pokazuje zaaranżowany na wystawie warsztat wiejskiego cieśli, gdzie zgromadzone są narzędzia potrzebne do wykonywania detali zdobniczych oraz szablony.
Spichlerz ze Starej Wsi świetnie się sprawdza jako przestrzeń wystawiennicza. Czasy, kiedy przechowywano w nim zboże dawno minęły, a w Starej Wsi nie został żaden ślad po majątku, którego był częścią. Miejscowość, położona sześćdziesiąt kilometrów na południowy zachód od Warszawy, liczy dziś około dwustu pięćdziesięciu mieszkańców. Wielu z nich  zapewne nie pamięta osiemnastowiecznego modrzewiowego dworu. W miejscu, które zajmował zanim uległ zniszczeniu, stoi teraz szkoła.